Stwórz konto


Ankieta: Kto wygrał?
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
CandlE94
66.67%
4 66.67%
ZZZ
33.33%
2 33.33%
Razem 6 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
ZZZ vs. CandlE94[Wygrał] [Koniec]

#1
Wracam do gry. Zasady:

3x16. Pierwsza na temat, pozostałe 2 odpowiedzi na free.

Temat dla Ciebie: gwóźdź w trumnę.

Brak limitów czasowych, aczkolwiek będę odpowiadał szybko.

Powodzenia. Wink

#2
Ten cios boli jak pierwszy seks młodej kobiety
brak orgazmu i ten ból to taki fetysz, wiesz?
Ha, to ten jeden wers przebija dźwiękiem aż do trumny
wrzucam gwóźdź do twej urny, płacąc za twoje kurwy

dziś człowieku dzień chluby, dziś czas lirycznych morderstw
kończy się wieczorem a podczas niego szczęśliwy pogrzeb
ziombel, właśnie dostałem order, mów mi śmierci Dolitle
pierdolne wersem jak gwoździem, rozjebane ręce i nogi

już nie od wczoraj stoję na samym szczycie mount hiphop
jeszcze chwila i zrzucam twą trumnę bo jesteś przeciwko
na drogę, granat w mordę, możesz tylko ciagnać zawleczke
poskladam Twe flaki i zrobię sobie z nich szybką ścieżkę

nie muszę nic pisać, zmiecie Cię sam dźwięk membran
chcesz na pogrzebie, stanę na trumnie i zagram jak Nergal
tak jak i on przelecial Dode, tak i ja przelece twą żonę
nic nie zrobisz, bo spod ziemi będziesz lookał mi na dłonie

[ Dodano: 2012-03-23, 21:44 ]
Twój temat - karton po telewizorze :d
life is the bitch, and death is her sister
sleep is the cousin, what a fuckin' family picture
you know father time, we all know mother nature
it's all in the family, but I am of no relation

#3
Zagraj otwartą kartą na monitorze w swoich stylów spaźmie.
włoż flow w karton po telewizorze, ops - to karton po plaźmie.
płyniesz niehardo w swoim wzorze - bije raz po raz, wyraźnie.
masz szansę marną, ja nóż Ci włoże, swoim punchline typie - to jasne?

Zgnijesz w kartonowej trumnie, zszytej zszywkami, w miękkiej glinie.
nie stać Cię nawet na dobre wersy, grasz do złej gry w pięknej minie.
bo gdy ja czytam Twoje teksty, poczekaj - ja ziewnę chwilę.
złóż moje punche w jeden wers - pewnie ósmą jebnę milę.

By obronić się przed moim natarciem, kartonowe wznosisz mury.
jesteś pewien, że ich nie sforsuje? zwyczajnie kusisz chmury.
wyzywając mnie w takim forcie do walki, spójrz na nieboskłon który
mój deszcz punchy zmienia fort Twój w kałuże, niech klękają gbury.

A Twój styl jest tak twardy - niczym kolczuga z kartonu.
teraz wiemy, kto po kryjomu wynosił kartony z domu.
przyznaj się - ile musiałeś rozpakować telewizorów.
żeby móc wziąć za swój wzór, Juranda z fabryki thomsonów.

#4
Ha, masz rację, nadają mnie na plaźmie, wszystko jasne, co?
Jak wytwórnia Wielkie Joł, tak ja sam wydaje kolejny tom
kurwa ziom sprawdź rap dla czterdziestek czy hot szesnastek
Ciebie nawet nie słucha nawet Kamel, czy taki prądu pasterz
Pierdolisz o kolczudze z kartonu, styl powinien być miękki
by się zmieścił w swym domu, jak flow w te całe dźwięki
myślisz że jak się z nimi popiepszysz to będziesz lepszy?
Weź przestań, nie bądź jak Carmen Elektra, nikt na to nie poleci
no sorry, zapomniałem, robisz przecież rap dla kobiet i dzieci
kurwa, zajebista trumna z kartonu, łatwiej zmartwychwstane
ziomek, czas na zabawę, więc, zamiast piłki z domu weź talent
się kurwa nadal ścinasz jak płyta na starym gramofonie
pomogę, wers ciśnie i zabija jak wampira w sercu kolek
nowe trendy, krwawe jęki jak z jebanego horroru dźwięki
słyszysz jedynie własne skomlenie przez ból zaciśniętej pętli
złóż miecz w gardle, poznaj prawdę, sprawdź jak to tetni
life is the bitch, and death is her sister
sleep is the cousin, what a fuckin' family picture
you know father time, we all know mother nature
it's all in the family, but I am of no relation

#5
Hot szesnastki? spoko ziomek, tu props leci w Twoja strone
moje szesnastki, jak sam widzisz, sa w chuj wypierdolone.
Ty przechwalasz swoje flow, ja mysle - egocentryczny pedał
bo Twojego potoku słów nie zrozumie fantastyczny logopeda.

Miękki styl? co Ty pierdolisz, twardo obstawiam swoich racji.
Ty wymiękasz, a słysząc mnie w membranie, dostajesz palipitacji,
serce podskakuje Ci do gardla, strach rozszerza źrenice
widząc stan Twojego ciała, tryiumfalnie napinam biceps.

Ja nie jestem jak midias i nie polepszam nic dotykiem,
lecz utwierdzam w przekonaniu, że ten zły niesie sie z bitem.
Ty już płaczesz, bo ja w swoim jednym wersie Cie zbiłem,
szlochasz i wiesz ze skończysz ze słabszym wynikiem.

Carmen Electra? co Ty gadasz, bije Cię batem gejszy,
ale z Tobą się nie pieprze, nigdy nie będziesz zatem lepszy,
bo przyjrzyj się dokładnie, na to kto ma tutaj ten styl.
przemyśl swoją odpowiedź, potem zapodaj ja na teksty.

Sorry ze dlugo odpowiadalem, zapilem w tamtym tygodniu. Lecimy dalej.

#6
Mówisz- ha, jednym wersem mnie zabiłes?
Prędzej ja Jezusa dotknięciem wskrzesiłem
Masz wyczucie na bicie, jak prawa dłoń mańkuta
te wersy śmiertelne nawet jak ich nie ruszasz

po tym napuchniesz jakbyś wziął votox
wiesz więcej, widzisz mniej niż sztuczne oko
pale ten twój track, jakbym spalał jointa
strzepne z Twego bitu popiół, ty posprzątasz

a weź przestań nie potrzebuje jebanego błogosławieństwa
wystarczy mi to, że Ty czytając to, lecisz z krzesła
ten Twój rap dla dzieci, to chyba jakiś pas bezpieczeństwa
bo one stękają na to, jak u Three 6 ta Kesha

ten tekst jak pilnik, robi Ci jebany facelifting
wiem, chcesz być jak Wayne, P Diddy czy 50
chcesz mieć co krok pierwszoligowe dziwki
lecz wers przebija marzenia, jak Twe czoło zszywki

sorry, nie odpisywałem, bo byłem pewien, że walka ustawiona jest na 2x16
jedziesz
life is the bitch, and death is her sister
sleep is the cousin, what a fuckin' family picture
you know father time, we all know mother nature
it's all in the family, but I am of no relation

#7
Dziś nadszedł-czas, wyjęcia pióra z kałamarza
jednym pociągnięciem broni zabijam Cię jak Łazarza
Ty znów patrzysz-łask - nie ma szans, zaliczona-baza
Twój skill rozmiarów pigmeja - oni tak-mali-są-w-lasach

Twoje usta na mikrofonie - jak lewa dłoń mańkuta
do dziś nie masz pojęcia, czy to nie był mój-kutas
ja zapodaje flow w te teksty, a to Twoja pokuta
nie robię żadnych bitów, nie znam się na-tych-nutach

Spal ten track, niech na zdrowie Ci to wyjdzie
potem śmiało możesz wcisnąć piętro minus jeden w windzie
połóż się i uważnie przyjrzyj się mego pióra klindze
by wjechać wyżej, nawiń jeszce wersów tysiąc-pińcet

Twój tekst jak pilnik - ostrzy jeszce bardziej moje zwroty
Twój wers zabija marzenia - facelifting dla mnie? no co ty
stając ze mną w szranki, powinieneś przemyśleć czy jestes gotów
podobnie jak w supermarketach - po odejsciu nie ma zwrotów

Dzięki za walke.



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Forum software by © MyBB