Kurtis Blow – Kurtis Blow (1980, LP)

Napisane przez benek1987, Kwiecień 2nd, 2009

Jak oceniasz Kurtis Blow (LP) ?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

kurtisblowJest rok 1979. Papież pierwszy raz odwiedza Polskę, AC/DC wydaje „Highway to hell”, a The Sugarhill Gang puszcza w świat „Rapper’s delight”, które robi furorę w Stanach. Ale jest też ktoś, o kim chyba trochę dziś zapomniano. A to dziwi, zwłaszcza tu, gdzie spotykamy się my, fani muzyki hip-hopowej.
Jest rok 1979. Dwudziestoletni wówczas mieszkaniec Nowego Jorku korzystając z pomocy Roberta Forda i J.B. Moore’a nagrywa singiel hip-hopowy. Pierwszy w historii singiel hip-hopowy, który będzie zawierał pierwszy utwór wydany przez „mainstreamowy” label.
Ten label to „Mercury Records”, singiel nosi nazwę „Christmas Rappin’”, a młodzieniec nazywa się Kurtis Blow.

Singiel staje się hitem, „Mercury” podpisuje kontrakt z Kurtisem na płytę. Siłą rzeczy „Kurtis Blow” staje się pierwszym oficjalnym albumem hip-hopowym wydanym przez duży label. O ile pierwszy singiel „Christmas Rappin’” doczekał się złota po ośmiu latach, o tyle drugi singiel „The Breaks” został ozłocony zdecydowanie szybciej. W niektórych środowiskach singiel ten, sprzedając się w ponad pięciuset tysiącach egzemplarzy, został singiel roku 1980. Dzięki tym wszystkim wydarzeniom Kurtis Blow był pierwszym raperem zakontraktowanym w dużym labelu.

Tyle, jeśli chodzi o okoliczności powstania singli i płyty. Fakty są nieubłagalne – pierwszy singiel, pierwsza płyta, pierwszy raper w dużej wytwórni. Chciałoby się rzec, że wobec tych faktów nie można nie sprawdzić takiej płyty. A sprawdzić naprawdę warto, bo nie jest to jakieś męczące brzdękanie. Po „Christmas Rappin’” można było wtedy oczekiwać, że płyta będzie czymś świetnym. Każdy kolejny odsłuch potwierdza u mnie takie przekonanie. „Rappin Blow 2″, będące kontynuacją singlowego utworu kurtisblowback(nazywanego też czasem „Rappin Blow”), jest już słynne z wersów „Now just throw you’re hands in the air and wave’em like you just don’t care”. To samo można powiedzieć o „The Breaks”, jednym z najważniejszych singli hip-hopowych. „Clap your hands everybody, if you got what it takes, cause I’m Kurtis Blow and I want you to know that these are the brakes”. Świetny, naprawdę świetny utwór.
Jeśli chodzi o symbolikę, to warto wspomnieć, że „Hard times” jest jednym z pierwszych, jeśli nie pierwszym utworem hip-hopowym o dość negatywnym przekazie. Tzn. jak kto woli, niektórzy mogą uznać „The Breaks” za utwór również smutny, ale co ja na to poradzę, to ich sprawa.

Z takich rozważań typu „mój ulubiony utwór”, warto wspomnieć o „Way Out West”. Dla mnie jest to chyba mimo wszystko najlepszy numer, jeśli brać pod uwagę te z płyty i singla. Podobne zdanie mam więc także o „Throughout Your Years”, muzycznie bardzo podobnym do „WOW”.
Oczywiście płyta, jak przystało na tamte czasy, nie jest tworem stricte hip-hopowym. W „All I Want In This World (Is To Find That Girl)” Kurtis np. subtelnie podśpiewuje (co mnie akurat nie przypadło do gustu, ale może się pewnie komuś podobać). „Takin’ Care Of Business” za to jest fajną odskocznią do rocka, cała masa gitar fajnie ożywia ten utwór, choć momentami (zwłaszcza w hooku) brzmi to trochę jak country.

Na koniec przyznam, że bałem się tej płyty jak sam skurwysyn. Człowiek przyzwyczajony do tych wszystkich współczesnych płyt myśli sobie: matko święta, kiedy się urodziłem, ta płyta miała już 7 lat. Haha, ale jest to naprawdę świetne dzieło, chyba zakochałem się w oldschoolu po debiucie Grandmaster Flasha, a po tym jestem tego co najmniej pewien. Rap z tamtych czasów miał w sobie tyle funky, tyle disco, tyle pozytywnej energii.

Autor: benek1987

Informacje na temat płyty

kurtisblowWytwórnia: Mercury
Format: Winyl, Płyta długogrająca (LP)
Kraj: Stany Zjednoczone
Rok wydania: 1980
Inne rynki sprzedarzy: Niemcy, Japonia, Holandia
Producent: J.B. Moore, Robert Ford Jr.

Spis Utworów:

A1 Rappin’ Blow (Part2)
A2 The Breaks
A3 Way Out WestB1 Throughout Your Years
B2 Hard Times
B3 All I Want Is This Girl
B4 Taking Care Of Business

Zostaw Komentarz