The Sugarhill Gang – 8th Wonder (LP, 1981)
Napisane przez benek1987, Kwiecień 1st, 2009
Rok 1982 był dobrym rokiem dla wielbicieli gatunku. Kurtis Blow wypuszczał już trzeci materiał, Afrika Bambaataa nagrał legendarne „Planet Rock”, a Grandmaster Flash i jego Wściekła Piątka wydali swój debiutancki album z absolutnym klasykiem w postaci utworu „The Message”. W roku 1982 światu ukazała się także płyta tria z New Jersey, The Sugarhill Gang, zatytułowana „8th Wonder”.
Produkcją płyty ponownie zajęła się Sylvia Robinson i uważam, że to było bardzo dobre posunięcie. Tak, jak poprzednim razem w jej obecności powstał utwór legendarny już, „Rapper’s delight”, tak i tym razem między innymi dzięki niej nagrano płytę zawierającą przynajmniej jeden utwór, który powinien znać chyba każdy fan.
Pierwszym utworem z tej płyty, o którym należy wspomnieć, jest tytułowe „8th Wonder”. Wykorzystano w nim sampel z „Daisy Lady” 7th Wondera. Prawdopodobnie, jak w przypadku większości oldschoolowych utworów, mało kto będzie kojarzył tą piosenkę po tytule, natomiast jestem święcie przekonany, że niemal każdy, kto ma o muzyce choćby minimalne pojęcie, kiedy usłyszy linię muzyczną, pomyśli sobie: O, znam to! „8th Wonder” jest zarazem jedynym utworem na tej płycie, który opatrzono teledyskiem. Jak na dzisiejsze czasy – można rzec, że to klip pełen kiczu i tandety, ale mimo wszystko ma coś w sobie z tamtych czasów, co wywołuje uśmiech na twarzy.
Zdecydowanie mniej znane, ale równie dobre i godne polecenia są także „Apache” i „Showdown”. Słów kilka może na początek o tym pierwszym utworze.
„Apache” jako pierwsi nagrali The Shadows w roku 1960. Następnie utwór ten doczekał się wielu innych wykonań, między innymi tego z 1973, kiedy Incredible Bongo Band dodali swoje niesamowite bongosy. To właśnie ta wersja doczekałą się coveru w postaci „Apache” wykonywanego przez The Sugarhill Gang (raperzy dodali tutaj też tekst, albowiem poprzednie wersje go nie posiadały). O ile pierwowzór był znakomitym utworem, o tyle historia hip-hopu zawdzięcza więcej jednak wykonaniu Incredible Bongo Bandu, albowiem fragment z dodanymi przez nich bongosami stanowi jeden z najważniejszych ponoć breaków dla ludzi tańczących taniec break dance. Nie wiem ile w tym prawdy, ale jestem skłonny podzielić taką właśnie opinię.
„Showdown” natomiast jest ciekawym połączeniem sił The Sugarhill Gang, Grandmaster Flasha i Furious Five. Świetny, naprawdę żywy i bujający utwór, który w późniejszym czasie znalazł się na wielu kompilacjach zawierających najlepsze utwory z tego okresu.
Pozostałe cztery utwory również nie są byle czym i wcale nie odstają znacznie poziomem od trzech ww. dzieł. Jestem przekonany, choć nie jestem w stanie poprzeć tego argumentami, że „Funk box” i „Giggolo” były niejednokrotnie samplowane, albowiem już wcześniej zdarzyło mi się usłyszeć utwory o podobnym brzmieniu.
Żywa płyta z trzema fenomenalnymi hitami. Trzema ponadczasowymi dziełami. Być może to było aż nazbyt wiele, albowiem po tej płycie trio wycofało się z tworzenia płyt i… nigdy już nie nagrało nowej, świeżej płyty (albowiem w 1999 wydali jeszcze kompilację w stylu „greatest hits”). Niemniej spadek, jaki zostawili nam Master Gee, Wonder Mike i Big Hank jest godny podziwu.
Autor: benek1987,
Informacje na temat płyty
Wytwórnia: Sugar Hill Records
Format: Vinyl, LP
Kraj: Stany Zjednoczone
Data Wydania: 1981
Producent: Sylvia Robinson
Spis Utworów:
Strona A
A1 Funk Box (8:05)
A2 On The Money (5:25)
A3 8th Wonder (3:56)
Strona B
B1 Apache (6:09)
B2 Showdown (5:41)
Gościnnie: Grandmaster Flash & The Furious Five
B3 Giggalo (3:51)
B4 Hot Hot Summer Day (3:27)

