X-Clan: życie i działalność muzyczna

Napisane przez rokrzy, maj 13th, 2009

xclanlb5

X-Clan to legendarna grupa (reprezentująca czerwono czarno-zielone barwy, które były symbolem ich ideologii, do których nawiązywali bardzo często w piosenkach oraz występach scenicznych), szerząca afro-centryczne poglądy oraz konkretne i mocne polityczne przesłanie, nieraz podejmując kwestie ideologii, koloru skóry często w bardzo ironiczny, a nawet dość humorystyczny sposób. Założycielami była czwórka wspaniałych artystów: Grand Architect Paradise (Claude Grey) – osoba zajmująca się produkcją, menadżer znanego w latach osiemdziesiątych klubu Latin Quarters, Grand Verbalizer Funkin-Lesson Brother J. (Jason Hunter) – MC i członek Blackwatch Movement, Lumumba Professor X The Overseer (Lumumba Robert Carson, zmarły 17 marca 2006 roku) – działacz i lider Blackwatch Movement, promotor wielu zespołów rapowych (m.in. Whodini), a także osoba związana z Latin Quaters, oraz The Rhythm Provider Sugar Shaft (Anthony Hardin) – współzałożyciel oraz didżej, który zmarł w połowie lat dziewięćdziesiątych (95-96) z powodu AIDS.

Wczesne lata

Początek X-Clanu wiąże się z organizacją Blackwatch Movement, założoną przez Lumumbe Roberta Carson’a (Professora X’a) syna słynnego Sonny Carson’a (działacza, szerzącego nacjonalistyczne poglądy w latach sześćdziesiątych, który zasłynął z autobiograficznej książki “The Education of Sonny Carson“). Był to ruch czarnoskórych Nacjonalistów, związanych z kulturą Hiphopową, będącą ich częścią życia. Organizacja Blackwatch Movement jako organizacja ogólnokrajowa i mająca ośrodki w kilku ważnych miastach, opierała się na przełamywaniu stereotypów i dążyła do poprawy życia wśród afro-amerykańskiej społeczności Stanów Zjednoczonych. Ciekawym faktem jest również to, że organizacja w swoich szeregach miała m.in. Queen Mother Rage (żona Professora X’a), Just Ice’a, a nawet Das EFX.

x-cl1

Sam Jason Hunter (Brother J) w wieku 16 lat, będąc jeszcze w szkole średniej został członkiem tego ruchu i już wtedy kształtowała się jego „wizja” i postrzeganie wielu spraw, które poruszał w późniejszym czasie na produkcjach X-Clan’u. Oczywiście młody “J” (oprócz aktywnego działania w organizacji) rozkręcał tzw. block parties, nieraz stał za konsoletą, lecz nigdy nie stanął przed mikrofonem. Często “J” chodził do Latin Quaters, fascynował się tam występami m.in. Kool Moe Dee, Public Enemy, Ultramagnetic MC’s czy Krs-One’a
Początkowo X-Clan (jeśli można mówić o oficjalnej nazwie grupy) składał się z Brother J’a i Sugar Shafta, po czasie doszedł do składu Professor X i Paradise The Architect. Już od samego początku grupa niosła ze sobą myśli ideologiczne, przede wszystkim zaczerpnięte z Blackwatch Movement. Można powiedzieć, że X-Clan był częścią tego ruchu.
Jednym z pierwszych kroków X-Clanu w muzyce było nagranie materiału demonstracyjnego (demo) w studiu nagraniowym znajdującym się w domu Ultramagnetics MC’s w dzielnicy Bronx.
Po udanym nagraniu Paradise The Architect czym prędzej zaniósł demo do Profesora X’a, który w tym czasie miał własną wytwórnię Scratch Me Productions, zajmującą się przede wszystkim promocją młodych, całkowicie nie znanych artystów, z kolei bwayProfessor X postarał się o przyjęcie X-Clanu do wytwórni 4th & B’way Records i tak też się stało. Od samego początku brzmienie X-Clanu (mimo, iż grupa pochodziła Brooklynu) nie przypominało dźwięków wschodniego wybrzeża. Ojciec J’a [jak i sam artysta] w domu słuchał mnóstwo funku, szczególnie ukochał kawałek More Bounce to the Ounce od Zapp & Roger, Shaft natomiast wybierał odpowiednie momenty na cuty z płyty Uncle Sam od Funkadelic, z tego też względu funkowe brzmienie dominowało na płytach X-Clanu. W tym okresie z pomocą dla grupy przyszedł 45 King, jak sam „J” wypowiedział się o nim: „Był to jeden z najpotężniejszych producentów przed nadejściem DJ’a Premier’a”.

Kariera

Pierwszym, oficjalnym nagraniem grupy stała się dwunastka “Heed The Word Of The Brother / Raise The Flag“, wydana dzięki wcześniej wspomnianej wytwórni 4th & B’way Records, co ciekawe 4th & B’way Records to tzw. „pod-wytwórnia” należąca do Island Records i jej priorytetem było wydawanie płyt na rynek brytyjski, chociaż były wyjątki jak w przypadku owego singla. Na kolejne dwie 12” promujące nadchodzący krążek, nie funkin-lessonmusieliśmy czekać długo [Grand Verbalizer oraz Funkin' Lesson]. Wszystkie [trzy] single zwróciły uwagę publiki poprzez wyrażanie ciekawych myśli politycznych, wcale nie nowych, [na przełomie lat dziewięćdziesiątych dominowali na szczycie politycznych przesłań ludzie z Public Enemy czy Boogie Down Productions], lecz na swój sposób wyjątkowej i oryginalnej.

No i nadeszła pora na debiutancki krążek grupy, “To The East, Blackwords” (pochodzący z wytwórni 4th & B’Way Records) zawierał 11 utworów przepełnionych sarkazmem, ironią. Poza tym z piosenek aż wylewa się treść, począwszy od pojęć militarnych poprzez astrologiczne zagadnienia pochodzące od Professora, aż po religię, naukę, filozofię życia i to nie tylko rodem z Afryki (z którą grupa się utożsamia i mówi o niej jako o korzeniach narodu), lecz wziętych za przykład z innych, całkiem odmiennych kultur. Również na płycie swoje wytłumaczenia miały barwy X-Clanu, m.in. w kawałku “Raise The Flag“, wtedy to J podkreślił: “Red, Black and Green are the colors of the flag on the rise, Cause a nation should be guised”.
Człowiek chcący przekazać wszystkim, co ze sobą niesie album “To The East, Blackwords“, nie będzie wstanie wymienić wszystkich myśli dręczących „J’a i spółkę”, także z tego względu, że owe myśli mają o wiele głębszy charakter. Esencją albumu również są świetne powiedzenia X’a, które już pozostały z nim do końca swojej działalności: By the way, VANGLORIOUS, This is protected, by the red, the black, and the green with a KEY, in the ignition, SISSYYYYYYY!
Profesor X dzięki swoim niebanalnym przemyśleniom i przekazom stanowiących opozycję względem tego co działo się na arenie politycznej i społecznej, był [jak przeczytałem w jednej z recenzji, bardzo trafnej zresztą] „pomostem pomiędzy wersami Brother J’a”.

years2

Mimo, iż członkowie grupy musieli umiejętnie rozplanować każdy, kolejny dzień z powodu realizacji nowych koncepcji to jednak Professor X dodatkowo, skrupulatnie realizował własny projekt, “Years Of The 9, On The Blackhand Side“. Materiał ten poprzedziły single: “Years Of The 9, On The Blackhand Side” i “What’s Up G“, których produkcją zajął się Borther J., a skreczami Sugar Shaft. Professor X realizował własną „misję”, konsekwentnie mówił (nie rapował) „filozoficznym” językiem, wprowadzając w ten sposób mistyczną atmosferę. “Years Of The 9, On The Blackhand Side” to nic innego jak przekaz ideologicznych myśli w mówiony sposób na tle przyjemnych (połączonych z funkowym brzmieniem) podkładów, od czasu do czasu w tle pojawił się kobiecy wokal, a w jednym z kawałków kilka wersów od siebie dodał „J”. Jeśli już mowa o Professorze, to z ciekawostek można dodać, że zafascynował się kwestiami politycznymi jak jeszcze był dzieckiem, wtedy to miał okazję (dzięki ojcu) poznać osobiście Malcolma X, a jako nastolatek należał do gangu.

Kolejnym krokiem milowym w karierze grupy stał się kontrakt z bardzo szanowaną wytwórnią płytową, polydorPolydor. Krótko po podpisaniu umowy X-Clan zapowiedział nadejście kolejnego krążka i wydał singiel “Fire & Earth“, na którym to [taka, mała ciekawostka] utwór miał dwie wersje: 100 % Natural (wersja ta znalazła się na LP) i 90 % Juice 10 % Spring Water. Kolejne dwa single “Xodus / Foreplay” i “A.D.A.M. / F.T.P.” równie dobrze promowały nadchodzący materiał, już po wyjściu owych singli słuchacze uświadomili sobie, że przyszła produkcja będzie jeszcze bardziej „funkująca” niż “To The East, Blackwards“.
Utwór “F.T.P.” (Fuck The Police) został stworzony za namową Professor’a X’a, pomysł nasunął się Carsonowi (ku wielkiemu zaskoczeniu Brother J’a) po incydentach związanych z morderstwem Yusef’a Hawkins’a przez grupę białych osób (najpierw grupa od 10 do 30 osób pobiła Yusef’a Hawkins’a, oraz jego dwóch kompanów, a następnie jeden z agresorów postrzelił [śmiertelnie] Yusef’a dwukrotnie w klatkę piersiową), kilku z nich było graczami drużyny baseballowej, incydent miał miejsce 23 sierpnia 1989 roku.

xodus

Xodus wyszedł 19 maja 1992 roku dzięki wytwórni Polydor, jak na poprzedniej płycie przekaz był najważniejszym elementem, brzmienie stało się jeszcze bardziej funkowe, funk dosłownie wypływał w każdego kawałka, a to dzięki wspaniałym samplom zapożyczonych od m.in. George’a Clinton’a czy Funkadelic, głębokim i miękkim basom i bardzo rytmicznym bitom. Kolejny raz ekipa z X-Clanu oczarowała wszystkich swoimi umiejętnościami, Professor X, nie zapomniał o magicznych słowach: Sisseeeeeeeeeeee!, Dodając również i nowe frazy jak: Come diddy-dum!, Nie wspominając o kolejnych, dziesiątkach przemyśleń wplatając w to wyrazy pochodzące z innych kultur. “Xodus” to [po części] powtórka debiutanckiego krążka, nadal Brother J konsekwentnie odnawia afrocetryczne poglądy, utożsamia się z afrykańską kulturą, ironicznie opowiada o ważnych problemach („I hear some niggas talking ’bout they’ll paint the White House black”).

Xodus ukoronował dotychczasową karierę grupy, lecz po roku Brother J opuścił szeregi X-Clanu (tworząc formację Dark Sun Riders, więcej informacji poniżej), ponieważ, jak sam przyznał: „Tematyka musi się rozwijać cały czas i nie może stać w miejscu i by tak się stało cała grupa musi być zgodna”, niestety, nie doszło do porozumienia, mimo iż X-Clan przed sobą miał świetlaną przyszłość.

Dark Sun Riders

darksunridersW 1994 roku Brother J utworzył grupę Dark Sun Riders (w tym także roku opuścił szeregi X-Clanu), w skład której wchodziło dodatkowo dwóch producentów: DJ M.A.T.E. oraz UltraMan. Grupa powstała za sprawą J’a ponieważ on sam chciał stworzyć nową osobowość, nie tą doskonale znaną z X-Clanu. Chciał by tematyka, brzmienie rozwijało się, ewoluowało, a nie stało w jednym i tym samym miejscu i to tak naprawdę zaważyło na decyzji opuszczeniu X-Clanu, mimo, iż sama grupa po wydaniu Xodus’u w 92 roku, była w rewelacyjnej formie i miała dość świetlaną przyszłość.
W 1995 roku (niektóre źródła mogą podać, że w tym samym co wyszedł LP czyli 96) wyszedł singiel Time To Build (nagrany dzięki: Island Records) promujący nadchodzący dużymi krokami album Seeds Of Evolution. Singiel przekazywał istotę filozofii Dark Sun Riders, oraz rozpoczęcie jej tworzenia, zresztą nazwa singla mówi sama za siebie. Pierwszym singlem udało się osiągnąć to co zamierzał Brother J, wprowadził mnóstwo nowych przemyśleń, zmienił również brzmienie, tzn. zmienili te brzmienie M.A.T.E. i UltraMan. Tak jak byliśmy przyzwyczajeni do świetnych, funkowych brzmień, często z „bujającym” podkładem, tak teraz mamy do czynienia z twardszym brzmieniem, potężnymi werblami i minimalistycznymi melodiami w tle, całość zachowana w ponurej i tajemniczej atmosferze.
W następnym roku powstał kolejny singiel „Dark Sun Riders”, charakter nadal ten sam, sam Brother J w niektórych momentach nawiązywał do wcześniejszej twórczości, nawet przytaczając skrawki wersów piosenek „Klanu X”. Co warte uwagi, to, to, że za produkcję kawałka Vibes Of The Pro Black (nawiązującego do przeszłości Brother J’a no i jak wiadomo Blackwatch Movement) wzięła się [kompletnie mi nie znana] formacja Earth Core Productions (będąca producentem wykonawczym LP Seeds Of Evolution), zaangażowana tylko i wyłącznie w produkcję Dark Sun Riders.
W końcu nadszedł czas na długo oczekiwany Long Play. Seeds Of Evolution to materiał dopracowany w kwestii muzycznej i lirycznej na ostatni guzik. Jak wypowiedział się Brother J: „Ten materiał jest skierowany dla myślicieli[…]” i trafił w samo sedno. Krążek opiewa w niezliczoną ilość rozważań o ludzkiej ewolucji, dotykając nieraz mistycznych zdarzeń, nawet dając przykład w zachowaniach zwierząt, a co najważniejsze zachowując jednak trzeźwo obraną tematykę. Ten „mistyczny” nastrój dodatkowo potęgują wstawki Brother J’a, mówiące o przeznaczeniu, religii [itp.] pojawiające się regularnie co pewien czas. Warto także dodać, iż sama produkcja miała dwa warianty okładek, na nośnik CD przypadała inna okładka niż na płytę długogrającą. Po wydaniu albumu współpraca nadal była, lecz nie na tle muzycznym, sam Brother J zaczął się poważnie zastanawiać nad powrotem X-Clanu.

Powrót

theone

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych X-Clan rozpoczął swoją działalność na nowo. Tym razem jako X-Clan Millennium Cipher po to by podkreślić kontynuację nauczania i przekazywania myśli w nowym, XXI wieku. Początkowo w skład grupy wchodzili: Brother J, Paradise The Architect, Profesor X (do 2006 roku), Master China (kuzyn Profesora X’a), Kumu, UltraMan (jeden z członków dawnej formacji Dark Sun Riders), ACL, Lord Cza, DJ Fat Jack oraz Zulu. Krótko po rozpoczęciu działalności, Professor X zmarł (17 marca 2006 roku) z powodu zapalenia opon mózgowych. Wtedy to Brother J otrzymał telefon od starszego syna Phoenix Orion’a, o chorobie lidera Blackwatch Movement, a po czasie YZ przekazał mu informacje o śmierci. Po tragicznej śmierci Professora X’a, Brother J postanawia założyć fundację The X-Clan Foundation związaną poprzez silną współpracę z inną, ważną organizacją Communities Organizing to Reach Excellent Concepts (C.O.R.E.). The X-Clan Foundation zajmuje się zbiórką pieniędzy, a ponadto poprzez muzykę, internet, społeczne wydarzenia naucza młodych ludzi. Fundacja stworzona na cześć zmarłego Professora X’a ponadto nauczać będzie matematyki, historii oraz muzyki. Ciekawym faktem jest to, że ściśle związana w fundacją jest jedna (z dwóch) córek Professora.
Cofnijmy się jeszcze dwa lata wstecz, 2004 rok zaobfitował pierwszym materiałem, singlem The One/ Blackwards Row. Dwunastka miała zapowiadać nadejście LP The Trinity (The Music, The Mission, The Cipher), data wypuszczenia albumu przewidywana była na 2005 rok. Professor X kolejny raz mógł przekazać swoje „wyzwoleńcze” myśli, pełne wyrazistych i twardych poglądów.

returnfrommecca30 lipca 2007 roku wyszedł w końcu album „powrotny”, nie był to krążek The Trinity (The Music, The Mission, The Cipher), lecz Return From Mecca z promującym go singlem “Weapon X”, jakie były powody zmiany tytułu? Trudno określić (być może śmierć Professora X’a, bądź inna koncepcja). Brzmienie krążka zmieniło się diametralnie, kiedyś: świetne funkowe sample, miękkie podkłady, dziś: twarde brzmienie, mnóstwo melodii, dźwięki przepełnione nieraz elektroniką, lecz sama tematyka nadal pełni główną rolę. Gościnnie pojawili się m.in. Charlie Tuna, Tech N9ne, Krs-One, Damian Marley. Po dwóch latach od powrotu na scenę, X-Clan wyszedł z nowym krążkiem Mainstream Outlawz.
Na Mainstream Outlawz X-Clan konsekwentnie brnie do przodu, tematyka znana nam chociażby z Return From Mecca jest nadal, bezlitośnie drążona, co korzystniejsze to, to, że sytuacja w Stanach Zjednoczonych (pod względem politycznym, jak i przemysłem muzycznym) była napięta, przez co X-Clan miał możliwość poruszenia wielu kwestii, począwszy od wyborów prezydenckich po incydent pomiędzy Soulja Boy’em, a Ice T.
Mimo, iż X-Clan, a z zasadzie X-Clan Millennium Cipher już nie jest tym składem, który „burzył bariery” na początku lat dziewięćdziesiątych, to nadal przekazuje nam istotne fakty, na które tak naprawę mało osób, a tym bardziej mało MC’s zwraca uwagę w swoich tekstach [jeśli w ogóle na to zwraca uwagę]. Warto się zaznajomić chociażby z jednym z pierwszych materiałów X-Clanu, fakt, grupa jest mało znana, nawet wśród mieszkańców Stanów Zjednoczonych, co jednak nie oznacza, że nie jest godna uwagi na którą tak naprawdę zasługuje bardziej niż wielu innych artystów.

rokrzy

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,

Zostaw Komentarz