premiery

Biografie wszystkich zagranicznych wykonawców

Postautor: Mazur » 2008-04-30, 18:54

Obrazek


Chuck Taylor urodził się 27 listopada 1979 r. w Los Angeles, tak jak każdy raper z ameryki nie miał łatwego dzieciństwa. W wieku kilku lat stracił na skutek postrzelenia pierwszego brata Devona, ta podobna historia spotkała kilka lat później jego przyrodniego brata Charlesa. W tym okresie był już pod opieką starszego brata Big Fase ‘a, który starał się go odgonić od ulicznego życia i zaczerpnąć miłości do sportu (stąd jego ksywka „GRACZ”).Udawało mu się to do czasu, aż Jay postanowił zostać narkotykowym dilerem. Nie spodobało się to matce, która wyrzuciła krnąbrnego syna z domu. To tylko pogorszyło sytuację The Game ‘a – chłopak wziął się za inne nielegalne interesy w owianej złą sławą dzielnicy Compton, w efekcie popadł w konflikt z ulicznymi rywalami. Nie trzeba było długo czekać, by do jego drzwi zapukał zamachowiec. Diler dostał pięć kul, ale przeżył

Na szczęście dramatyczne przeżycia z 2001 r., zakończenia wizytą na oddziale intensywnej terapii, „otrzeźwiło” Jay ‘a i 22-latek postanowił skoncentrować się na rapowaniu. A, że już próbował (z powodzeniem) rymować na ulicy, nie miał problemów z nagraniem demo, które rozesłał do różnych wytwórni i producentów. Jedna z płyt trafiła do samego Dr.Dre członka legendarnej formacji N.W.A „ojca chrzestnego” sukcesu Eminem, a po części 50 Centa. Dre tak zajarał się materiałem debiutanta z kryminalną przeszłością, że od razu (2002 r.) podpisał z nim kontrakt. I szybko rzucił go na głęboką wodę polecając, jako gościnnego nawijacza różnym wykonawcom. Stąd rymy gracza m.in. na płycie G-Unit, ale też wydany w duecie (z producentem JT Tha Bigga Figga) krążek pt. „Untold Story”. Ale jak to bywa w rapowym świecie kilka nagrań, parę dissów, by The Game zrobił sobie wrogów na tym podwórku. I to już przed oficjalnym debiutem. Ale on to ma w dupie, nagrał płytę The Documentary (18.01.2005 r.) i licznik zer na jego koncie ruszył w pizdu …

Na The Documentary znalazły się wyjebane tłuste bity takich producentów jak : Dr.Dre, Timbaland, Kanye West, Havoc (Mobb Deep), Just Blaze, Eminem. Tak tak ta płyta to prawdziwy hołd dla hiphop'u z Zachodniego Wybrzeża. Zresztą sam Dre nie ukryw, że zawsze o tym marzył by wreszcie spotkać ziomka ze swoich rodzinnych stron i wydać mu płytę. Dopiero The Game okazał się dzieckiem Compton godnym produkcji najcięższego kalibru. Raperem, którego "Doktorek" poznał z takimi gwiazdami rapu (i zarazem idolami Gracza) jak Eminem, Snoop Dogg, Busty Rhymes czy Nate Dogg oraz divami w osobach Faith Evans i królowej Mary J. Blige (zaśpiewali razem w "Hate It Or Love It" i " Don't Worry").

Z Fiftiego oraz z Gry utworzył się znakomity duet. Początkowo współpraca obu panów była niezwykle udana. Dwa single promujące „The Documentary” - “How We Do” i “Hate It Or love It” podbijały listy przebojów. Ale jak to w życiu bywa wszystko ma swój kres, ale nikt nie przypuszczał, że stanie się to tak wcześnie.
W radiu „Power 105” Cent oznajmił że Gracz nie jest już w G-Unit, ponieważ nie był lojalny wobec jego osoby i stwierdził że gdyby nie on to „The Documentary” nie ujrzała by światła dziennego. Jak by tego było mało o tym fakcie The Game dowiedział się od … pewnego słuchacza radia Hot 97 w którym Gra udzielał wywiadu. Podczas audycji raper oświadczył, że w żaden sposób nie jest uzależniony od G-unit, a Dre i Aftermath i Interscope nie pozwolą mu odejść. Później Cent miał pretensje do Dre, że mało czasu poświęcał jego albumowi.

Po jakimiś czasie sprawa przycichła i gdy już można było się spodziewać dissów to w 8 rocznice zamachu na Notoriusa B.I.G - 9 marca 2005 r. na konferencji prasowej raperzy oficjalnie ogłosili pokój. Muzycy przeprosili się nawzajem uścisnęli sobie dłonie. Oto co powiedział 50 cent "Zebraliśmy się tu dziś, by pokazać, że ludzie mogą razem zwyciężać w najtrudniejszych okolicznościach i wszystko co negatywne pozostawiać za sobą. Wiele osób nie chciało, żeby stało się to, co dzieje się dzisiaj, ale robimy to na prośbę dwóch najważniejszych dla nas ludzi - naszych rodzin i naszych fanów".
Następnie głos zabrał The Game "W imieniu swoim i 50 Centa chcę przeprosić fanów, stacje radiowe i wytwórnie. Jest mi wstyd, że uczestniczyłem w wydarzeniach ostatnich tygodni. Dlatego tu jestem i przepraszam".

Symbolem końca beef’u miał być czek o wartości 253.500$. Został on przekazany na rzecz programu muzycznego w Compton i chóru chłopięcego w Harlemie.

Niby wszystko było już na swoim miejscu, a tu nagle na koncercie Summer Jam w NY Gracz zgotował publice nie lada gratkę. Najpierw załoga Game’a skopała człowieka przebranego za szczura, który symbolizował 50 i jego donosicielstwo. Później Gracz sam wykonał piosenkę "Hate It Or love It". Tekst został troszkę zmieniony i np. zamiast G-Unit moża było usłyszeć głośne G-Unot, które stało się nowym hasłem promującym Gry.

Przed wykonaniem utworu „Dreams” trzymając swojego syna na rekach wykrzykiwał „Fuck 50” następnie niegdyś noszony przez niego z dumą spiner G-Unit zerwał i rzucił w publikę. Opowiedział jeszcze o strzelaninie pod budynkiem radiem Hot 97 i zarzucił 50 tchórzostwo. Na zakończenie swojego występu raper wykrzyczał następujące słowa - "50 Cent Can Suck My Dick, Tony Yayo Can Suck My Dick, G-Unit Can Suck My Dick".

Występ na Sammer Jam nie mógł zostać nie zauważony i dlatego udzielając wywiadu dla stacji MTV The Game powiedział, że poczuł się osaczony, beef z 50 przerodził się w beef z G-Unit - "Czuję, że chcą mnie zmiażdżyć. To była gra pięciu na jednego - Yayo, Young Buck, Lloyd Banks, 50 i Olivia przeciwko mnie". Podczas udzielania wywiadu raper z Compton miał na sobie czarna bluzę z napisem G-Unot jak się później okazało taki rodzaj wyrażania swojej niechęci do drugiej osoby spodobał się Centowi i w teledysku „Outta Control (Remix)” zaprezentował koszulki z napisem Game Over.

The Game jednak nic z tego sobie nie robił i nagrał masę dissów skierowanych w stronę G-Unit najbardziej znanym jest "300 bars and runnin" w którym ostro pojechał po Cencie i nie tylko. Odpowiedź rapera z NY była bardzo słaba nagrał od razem ze swoją zgrają (Mobb Deep, MOP, Mase, G-Unit)diss "300 Shots" który był średniej klasy.

W wywiadzie udzielonym MTV Gracz stwierdził że nie będzie już kierował dissów w stronę G-Unit, ponieważ już przechylił szale zwycięstwa na swoją stronę „W tym punkcie, co oni mogą jeszcze zrobić ? Freestyle '300 Bars' w dużym stopniu ugruntował moje zwycięstwo. Oni odpowiedzieli "300 Shots" , ale było to niestosowne i nikt o tym nie mówił. Życzę im dobrze, cokolwiek by robili, aby wyjść z dziury, w której siedzą’.

Dodał "Ta dziura wykopana jest naprawdę głęboko. 50 Cent siedzi w niej i obmyśla następny krok.
Źródło
Kod: Zaznacz cały
www.thegamepl.info
Ostatnio zmieniony 2011-01-21, 21:23 przez Mazur, łącznie zmieniany 3 razy

Awatar użytkownika
Administrator
Administrator
 
Posty: 1805
Rejestracja: 2008-03-07, 14:51

Postautor: Qwanell » 2008-12-28, 19:27

Niegdyś mój ulubiony raper, dziś jakoś już się tak nie jaram.
Napewno jednak każda jego płyta jest conajmniej dobra. :]
Qwanell

 

Postautor: Kali » 2008-12-29, 22:35

Dla mnie też był to kiedyś ulubiony raper. Oczywiście nadal go słucham, ale teraz wolę legendy rap'u. Te co w podpisie mam.
Ostatnio zmieniony 2010-05-30, 18:57 przez Kali, łącznie zmieniany 1 raz
Kali

 

Postautor: Cali_FCB » 2008-12-29, 23:16

Nie jestem jego jakimś wielkim fanem, co nie zmienia faktu że każda jego produkcja jest bardzo solidna. Od 'The Documentary' po 'L.A.X.', na każdym jego albumie można znaleźć sporo dobrych kawałków. Moje ulubione to:

The Documentary:

- Hate It Or Love It (feat.50 Cent)
- Dreams (nie wiem czy nie najlepszy jego utwór)
- Put You On The Game (świetny bit Timbalanda)
- Westside Story (feat.50 Cent)

Doctor's Advocate:

- Let's Ride (bardzo kiedyś jarałem się tym kawałkiem)
- California Vacation (feat.Snoop & Xzibit)
- Too Much (feat.Nate Dogg)

L.A.X.

- State of Emergency (feat.Ice Cube)
- Game's Pain (feat.Keyshia Cole)

Prekursor
Prekursor
 
Posty: 1890
Rejestracja: 2008-03-25, 09:45
Lokalizacja: nie wiem

Postautor: Kali » 2008-12-29, 23:21

Do L.A.X dodałbym kawałek Dope Boys na feat z Travisem Barkerem.
Kali

 

Postautor: Cali_FCB » 2008-12-29, 23:25

Kali pisze:Do L.A.X dodałbym kawałek Dope Boys na feat z Travisem Barkerem.

Dobry jest to kawałek, z resztą nie tylko on, bo są tam jeszcze bardzo dobre tracki jak choćby ten z Raekwonem czy z Lil Waynem. Ciekawe są też 'Money', 'Letter to the King'. :)

Mimo to jego najlepszą płytą z pewnością jest 'The Documentary'.

Prekursor
Prekursor
 
Posty: 1890
Rejestracja: 2008-03-25, 09:45
Lokalizacja: nie wiem

Postautor: kbls » 2009-01-06, 14:34

Nie wiem dlaczego nie wspomnieliście o One blood, taki byłem zajarany słysząc nową aranżację zwroty z The W :D

60%
60%
 
Posty: 500
Rejestracja: 2008-03-09, 11:03

Postautor: Qwanell » 2009-01-06, 14:40

Moja ulubiona nutka od Gracza to "Wouldn't Get Far" z Kanye Westem i "Big Dreams" ofc :]
Uwielbiam te nutki :D
Qwanell

 

Postautor: Kali » 2009-01-06, 15:12

kbls, niewspomniałem bo Game ma wiele fajnych nutek. Ale 300 Bars & Runinn' wymiata. 14 minut 300 wesów i napierdalanie na 50 i całe G-u. Polecam.
Kali

 

Postautor: R-N » 2009-01-07, 22:31

Czy tylko ja mam wrażenie, że odnotował całkiem spory progres pod KAŻDYM względem? (oprócz doboru bitów)

Awatar użytkownika
Prekursor
Prekursor
 
Posty: 2653
Rejestracja: 2008-03-07, 20:46
Lokalizacja: Białystok

Postautor: Cali_FCB » 2009-01-08, 20:51

R-N pisze:Czy tylko ja mam wrażenie, że odnotował całkiem spory progres pod KAŻDYM względem? (oprócz doboru bitów)

Zgadzam się, Game ostatnio wyraźnie ewoluował, ma bardzo dobre teksty i nawija niekiedy naprawdę świetnie. Dobrze zrobiło mu odejście od szeregów G-Unit i zbliżenie się do tych Westside Connection.

Prekursor
Prekursor
 
Posty: 1890
Rejestracja: 2008-03-25, 09:45
Lokalizacja: nie wiem

Postautor: Qwanell » 2009-01-08, 20:57

Dla mnie Ice i Game to byłaby miazga grupa, a z WC to już nie było by na nich chuja. Oby wydali płytę w takim składzie, bo to byłby murowany hit. Zresztą odsyłam do "Get Use To It" :]
Qwanell

 

Postautor: Dox » 2009-01-20, 19:34

Co tu dużo gadać - świetny raper. Moim faworytem w jego dyskografii jest chyba "Doctors Advocate", minimalnie wyprzedzając "The Documentary" i "L.A.X". Ma bardzo charakterystyczny głos i dobre flow.
Obrazek

70%
70%
 
Posty: 849
Rejestracja: 2008-03-23, 12:03
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Killbwoy » 2009-01-20, 20:27

bylo by zajebiscie gdyby The Game z WC jakas plytke nagrali. od razu lece do empiku po krazek

0%
0%
 
Posty: 13
Rejestracja: 2008-06-22, 23:11
Lokalizacja: LBN

Postautor: lozooo » 2009-02-04, 00:55

lubię tego gościa ma niezłe kawałki jest jednym z wielu których słucham dobry kawałek ma z Lil Waynem myślę że wyszło mu na dobre odejście z G-Unit :)

Awatar użytkownika
10%
10%
 
Posty: 25
Rejestracja: 2009-02-03, 20:17
Lokalizacja: Czewa

Następna

Wróć do Zagraniczne Biografie

cron