premiery

Biografie wszystkich zagranicznych wykonawców

Postautor: Dragunov » 2009-02-04, 17:56

Bardzo dobry raper, który rozwija się z każdym kolejnym albumem. Co prawda czasy ostrego jarania się nim mam za sobą, jednak mimo wszystko czasem zapuszczę sobie jakiś jego kawałek. Uwielbiam jego "Dreams", jak i całe "The Documentary", a także sporo kawałków z "The Doctor's Advocate" i mixtape'ów. Wstyd :wstyd: się przyznac, ale jeszcze "L.A.X." nie obczaiłem, ale mam zamiar się poprawic w najbliższym czasie :D

Awatar użytkownika
Prekursor
Prekursor
 
Posty: 1438
Rejestracja: 2008-06-23, 18:14
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Qwanell » 2009-02-04, 18:01

Dragunov pisze:Wstyd :wstyd: się przyznac, ale jeszcze "L.A.X." nie obczaiłem


O kurwa :D To obczaj, bo dobra płyta :D
Qwanell

 

Postautor: R-N » 2009-02-04, 18:07

Qwanell pisze:To obczaj, bo dobra płyta :D

Najlepsza the game nawet jak dla mnie.

Awatar użytkownika
Prekursor
Prekursor
 
Posty: 2653
Rejestracja: 2008-03-07, 20:46
Lokalizacja: Białystok

Postautor: Qwanell » 2009-02-04, 18:21

Wolę "Doctor's Advocate" choć na LAXie Game niezły progres zalicza :D "Lax Files" <33333
Qwanell

 

Postautor: Kali » 2009-02-05, 17:14

L.A.X bardzo dobra płytka. Choć starsze są nieco lepsze. Dope Boys, LAX Files The Best.

BTW. mam orginalną płytke
Ostatnio zmieniony 2010-05-30, 19:00 przez Kali, łącznie zmieniany 1 raz
Kali

 

Postautor: Cali_FCB » 2009-02-05, 20:39

U mnie "L.A.X." jest na końcu, zdecydowanie za "The Documentary" i "Doctor's Advocate". Nie oznacza to jednak że płyta jest słaba, wręcz przeciwnie, zajebista. :) Na tych nieco starszych albumach jest więcej lepszych kawałków, a z najnowszego dzieła Game'a tak naprawdę wkręciły mi się może ze 3/4 piosenki, reszty też lubię posłuchać ale nie z taką częstotliwością. ;)

Progres u Game'a jednak wyraźnie widać, z każdym kawałkiem jest co raz lepszy. :)

Prekursor
Prekursor
 
Posty: 1890
Rejestracja: 2008-03-25, 09:45
Lokalizacja: nie wiem

Postautor: Qwanell » 2009-02-16, 15:10

krzychuk pisze:Progres u Game'a jednak wyraźnie widać, z każdym kawałkiem jest co raz lepszy. :)


Ba :D

Ja tylko powiem, że Game ma jeden z lepszych głosów w hip-hopie, bardzo rozpoznawalne flow :P
Qwanell

 

Postautor: Sz.W.eS » 2010-01-01, 18:56

No ja najbardziej się ciesze że odszedł z G-Unit :)
jak dla mnie numer 1 z zagranicznych :P
I wszystkie jego płyty od The Documentary do L.A.X trzymają poziom.

40%
40%
 
Posty: 151
Rejestracja: 2010-01-01, 02:02
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: kopson-dropson » 2010-02-12, 22:08

Moim zdaniem najlepszy jest "the documentary" zaraz po tym "LAX" a na końcu doktorek :P z doktorka tylko kilka kawałków mnie sie podoba :P kiedyś pszesłuchałem kilka mixtapów w tym jeden bądź dwa na których ciśnie G-Unot... i wrażenia takie se... :P dla mnie lepiej nawija na legalnych produkcjach ;)
"To co mam pod butem dla Ciebie stanowi górę!"

10%
10%
 
Posty: 23
Rejestracja: 2010-02-05, 20:10
Lokalizacja: Poznań

Postautor: mateja » 2010-02-12, 22:33

kopson-dropson pisze:których ciśnie G-Unot...



Chyba ciśnie G-unit :)
poppa notha pill right na na na smoke anotha bowl right na na na na

Awatar użytkownika
Prekursor
Prekursor
 
Posty: 3033
Rejestracja: 2009-07-07, 12:12
Lokalizacja: Bogota

Postautor: Holla_Tip » 2010-04-02, 22:10

kopson-sropson pisze:ciśnie G-Unot


hejter :P

ja go lubie, szczególnie za documentary, potem wg mnie progres zniżkowy. Śmiechowa jest sprawa z tym, co on wokół siebie robi, ten beef z Fiddym itp. wszystko about cash, ale jako muzyk całkiem całkiem.

10%
10%
 
Posty: 59
Rejestracja: 2010-04-02, 21:30
Lokalizacja: Mongolia(UłanBator)

Postautor: Kamilo » 2010-04-03, 07:44

wg mnie progres zniżkowy


Nie ma czegoś takiego, jak "Progres zniżkowy". Regres ewentualnie ;)
Out in the streets where I grew up, first thing they teach us - not to give a fuck
That type of thinking can get you nowhere, someone has to care!

50%
50%
 
Posty: 287
Rejestracja: 2009-07-14, 07:30
Lokalizacja: inąd

Postautor: Holla_Tip » 2010-04-03, 09:56

apologize, jestem z Mongolii, ja jeszcze nie łapać wasza język na 100%

a ostatnio moja słuchać tego


10%
10%
 
Posty: 59
Rejestracja: 2010-04-02, 21:30
Lokalizacja: Mongolia(UłanBator)

Postautor: houłmi » 2010-05-18, 21:23

Od razu zaznacze ze zrobil kilka krzywych akcji, porownywal sie do Ice Cube'a czy Kool G Rapa, od ktorych jest kilka klas nizej, a do dzis czesto pierdoli najrozniejsze glupoty, zeby nie napisac ze zwykle bzdury. Jest zbytnim pyszalkiem w wywiadach, a ta pewnosc siebie moze go kiedys zgubic. Pamietam akcje z Ras Kassem i ten caly beef, ale Ras jest znakomitym lirykiem oraz niezle dojebal Game'owi w Hush little baby i przez to wygral ten beef przez sam przyzmat poziomu artystycznego, ktorego czasami mimo wszystko graczowi brakuje. Z drugiej strony osiaga zamierzony cel, duzo pierdoli, podkreca atmosfere, przez co zwraca na siebie uwage i przy tym ladnie sobie dorabia. Yukmouth takze go rozjebal (swoja droga musi miec awersje do 50 i Game'a skoro wydal plyte z dissami na nich), z 50 Centem bywalo roznie, bo sa po tych samych pieniadzach (nie tylko w przenosni), cos tam jeszcze mial konflikty z innymi, tyle ze wszystko sprowadzalo sie do jednego, czyli $. Przyznam ze nie sluchalem jego mikstejpow, ale The documentary, jego oficjalny debiut, mozna uznac za klasyk zachodniego mainstreamu, poniewaz tam raper zaprezentowal sie jako niezly teksciarz przy ktorym nie mozna sie nudzic, choc przesadza z tym holdem dla legend, jednak czasami robi to ciekawie: "I'm ready to die, without a reasonable doubt, smoke chronic and hit it, doggy style before I go out, until they sign my death certificate, all eyez on me, I'm still at it, Illmatic and next is The documentary". W Start from scrach przedstawia swoja wizje na temat powodu i sprawcy smierci 2Paca. Po udanej pierwszej plytce przychodzi Doctor's advocate, ktore w opinii wielu nie dorownuje Documentary, ale ja mocniej jaralem sie drugim jego krazkiem i mysle ze jest bardziej spojny, pomijajac to, ze nie wykreowal takich hitow jak jego pierwszy album. LAX jakos tak przelecialo przez moje glosniki bez podjarki, lecz musialbym sobie go przypomniec niedlugo. Podsumowajac jest to dobry raper, operujacy ciekawym storytellingiem i majacym jeszcze duzo talentu do zaoferowania sluchaczom. Jego zjarany, dosc niski glos idealnie oddaje klimat spokojniejszych kawalkow. Co do pojedynczych utworow to najbardziej cenie Hate it or love it (jeszcze z czasow gdy ogladalem Vive), Dreams (naprawde warto zwrocic uwage na tekst), One blooooooood (ulubiony), Ol english (swietne do picia) oraz Never be friends (z jakiegos mikstejpu, polecil mi znajomy).
"Facts don't cease to exist because they are ignored."
Aldous Huxley

Awatar użytkownika
Prekursor
Prekursor
 
Posty: 1241
Rejestracja: 2009-02-22, 23:17
Lokalizacja: powiedzmy Poznań

Postautor: Kali » 2010-05-18, 21:32

Jakby nie patrzeć podbijam unforgiven'a, w 100 %. Robi wokół siebie dużo szumu, ale mimo wszystkiego uważam go za dobrego rapera. Jarałem się nim dawno temu, i to najwyższy czas żeby sobie przypomnieć jego twórczość.

Never be friends to kawałek zadedykowany jego ziomkowi Billboard'owi i pochodzi z You Know What It Is Vol. 3.
Kali

 

PoprzedniaNastępna

Wróć do Zagraniczne Biografie