premiery

Biografie wszystkich zagranicznych wykonawców

Postautor: Mazur » 2008-04-30, 18:58

Mobb Deep to rapowy duet, w skład którego wchodzą Havoc (Queensbridge, Nowy York) oraz Prodigy (Queensbridge, Nowy York). Za najlepszy ich singiel uważa się "Shock Ones Part II" wyprodukowany w 1995 roku. Wywarł on ogromny wpływ na cały hip hop. Utwór ten wyniósł Havoca i Prodigiego na sam szczyt sławy.
O Mobb Deep zaczęło być głośno na początku 1991 roku, kiedy to słynny magazyn traktujący o muzyce hip hop "The Source" chwalił ich w artykule, którego tytuł brzmi: "Unsigned hype". Wtedy Havoc i Prodigy mieli zaledwie po 16 lat, ale w ich muzyce słychać było już doświadczenie i niezwykle duże umiejętności. Raperzy uczyli się swojego fachu poprzez podglądanie w pracy Mc Shan'a i Roxanne Shante. Członkowie formacji Mobb Deep poznali się w 1988 roku, wtedy właśnie na Havoca największy wpływ miał jego kuzyn Mc Tragedy. Do 1992 chronieni byli kontraktem z firmą Island Records - 4th And Broadway. Do pomocy przy produkcji pierwszego albumu mieli zostać zatrudnieni Dj Premier i Large Proffesor. Niestety wkrótce potem na skutek kłótni z managerem projekt rozpadł się. To jednak nie zniechęciło duetu do pracy. Przygotowali oni album "The Infamous", który w pozytywnym znaczeniu różnił się bardzo od poprzednich produkcji. Następny album "Murda Muzik" został bardzo krytycznie przyjęty. Pomimo to duet Havoca i Prodigiego zebrał bardzo dużo komercyjnych nagród. Niedługo potem Prodigy nagrał swoją solową płytę, która nosi tytuł "H.N.I.C.". Ostatnio wydali nowy krążek "Infamy". Niestety odchodzi on troszkę od klimatu poprzednich produkcji grupy, ale mimo tego jest dobry, a bity są spokojne i przyjemne dla ucha.

Awatar użytkownika
Administrator
Administrator
 
Posty: 1805
Rejestracja: 2008-03-07, 14:51

Postautor: Cali_FCB » 2009-01-22, 13:00

Od siebie dodam dyskografię:

1993: Juvenile Hell
1995: The Infamous
1996: Hell on Earth
1999: Murda Muzik
2001: Infamy
2004: Amerikaz Nightmare
2006: Blood Money


Bardzo lubię Mobb Deep. Bardziej chyba Havoca, bardzo dobry producent a i na majku świetnie się sprawdza. Prodigy'ego trochę mniej, choć też jest bardzo dobry. Najlepsza ich płyta to zdecydowanie "The Infamous", chyba każdy się ze mną zgodzi. Dwa klasyki "Shook Ones Pt. II" i "Survival of the Fittest" to do tej pory największe hity tego duetu. Ten album to wg mnie w ogóle jeden z lepszych w historii.

Kolejne płyty już nie były tak dobre, ale na każdej z nich można znaleźć kilka niezłych numerów. Poza wymienionymi już dwoma kawałkami, moje ulubione piosenki MD to "It's Mine" ze świetnym featem NaS'a, "Got It Twisted", "Quiet Storm" i "Burn". Trochę szkoda że wstąpili potem do G-Unit, jednak ich album w tej wytwórni "Blood Money" bardzo mi się podoba. Może zawiera łagodniejsze brzmienia, ale takie utwory jak "Put Em in Their Place", "Have a Party" czy remix "Outta Control" z 50 Centem wpadają w ucho. :D

Prekursor
Prekursor
 
Posty: 1890
Rejestracja: 2008-03-25, 09:45
Lokalizacja: nie wiem

Postautor: Dragunov » 2009-01-22, 15:28

"Juvenile Hell" jest dobre, tylko niedocenione IMO :P A poza tym "The Infamous" jest genialne, uwielbiam także "Hell on Earth" i "Murda Muzik". Pozostałe albumy są średnie, ale mimo to warto je przesłuchac. Najbardziej jaram się "Shook Ones Pt. II", "Got it Twisted", "Dump" i "Give up the Goods (Just Step)" :)

Awatar użytkownika
Prekursor
Prekursor
 
Posty: 1438
Rejestracja: 2008-06-23, 18:14
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Qwanell » 2009-01-22, 15:33

Szkoda, że chłopaki sprzedały się Centowi, bo naprawdę obydwaj są świetni. Oczywiście wolę Prodigy'ego, zajebisty raper. "The Infamous" słyszałem daaawno temu, muszę kiedyś znowu przesłuchać. Z utworów, to ofc "Survival The Fittest". Zajebisty track, świetnie brzmi w "Marc Ecko: Gettin' Up".

A z nowszych to "Burn" i "Put Em In Their Place".
Qwanell

 

Postautor: R-N » 2009-01-22, 15:58

Po "hell on earth" spadek formy niestety, ale na każdym albumie są fajne kawałki :)

Awatar użytkownika
Prekursor
Prekursor
 
Posty: 2653
Rejestracja: 2008-03-07, 20:46
Lokalizacja: Białystok

Postautor: Mazur » 2009-01-22, 16:13

R-N pisze:Po "hell on earth" spadek formy niestety, ale na każdym albumie są fajne kawałki :)


Tak, szczególnie, że później nagrywali kawalki z 50 :o
Troche mi to nie pasuje.. ;]

Awatar użytkownika
Administrator
Administrator
 
Posty: 1805
Rejestracja: 2008-03-07, 14:51

Postautor: Cali_FCB » 2009-01-22, 16:15

Za wstąpienie w szeregi G-Unit Fifty dał im w prezencie po nowym Porsche. A Prodigy wytatuował sobie "G-Unit" na ręce. :oczami:

Prekursor
Prekursor
 
Posty: 1890
Rejestracja: 2008-03-25, 09:45
Lokalizacja: nie wiem

Postautor: Qwanell » 2009-01-22, 16:16

krzychuk pisze:A Prodigy wytatuował sobie "G-Unit" na ręce. :oczami:


To zjebał, bo ostatnio jak tak patrzę, to od Centa wszyscy odchodzą. Boleśnie będzie usuwać ten tatuaż.... :D
Qwanell

 

Postautor: Karku » 2009-01-22, 16:36

Qwanell pisze:To zjebał, bo ostatnio jak tak patrzę, to od Centa wszyscy odchodzą. Boleśnie będzie usuwać ten tatuaż.... :D

Nie traktujcie tatuaży jedynie jako znaków teraźniejszości, ale i przeszłości.
W G-Unit jest, a nawet jak odejdzie, to będzie miał pamiątkę, która może, ale nie musi przypominać coś dobrego.
Obrazek

Awatar użytkownika
Prekursor
Prekursor
 
Posty: 1636
Rejestracja: 2008-06-19, 07:37
Lokalizacja: tyle wiem?

Postautor: Ziencio » 2009-05-08, 12:24

Lubię i szanuję, za The Infamous, Hell On Earth(szczególnie!), czy Murda Muzik big propsy, Juvenile Hell dobre, reszta materiału niestety o kilka poziomów niżej. :< Havoc legenda, jeśli chodzi o produkcję w poł. lat '90 - takie kosiory, że szok. Prodigy zaś lepszy w tekstach i flow. Jak znajdę czas, to obczaję ich nową płytę - z tego, co się dowiedziałem, to jest nieźle, podobnie z solówką Havoc'a. A Hell On Earth, tak jak tytuł wskazuje, byłby moim mowtywem przewodnim do Apokalipsy, rotfl. Pozdrawiam.
"Teenage riot in a public station
Gonna fight and tear it up in a hypernation for you"

Awatar użytkownika
Prekursor
Prekursor
 
Posty: 930
Rejestracja: 2008-07-05, 19:16
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Qwanell » 2009-05-11, 18:02

Ziencio, ja bym jeszcze dorzucił "Infamy", ale to takie IMO :) Fajny duecik, Havoc to bardzo dobry pro, a i na majku potrafi całkiem nieźle nawinąć. Prodigy zaś świetne flow posiada i niezły głos :) Z utworów to chyba najbardziej lubię "Burn", "Put Em In Their Place" czy "Survival Of The Fittest" (miazga, idealnie brzmi to w grze "Getting Up: Contest Under Pressure").

Ogólnie, bardzo dobrzy są, na równi z M.O.P. ich tak stawiam w sumie, może chłopaków z Brownsville trochę wyżej :)
Qwanell

 

Postautor: mateja » 2009-09-05, 19:57

Dziwne ze na ich temat jeszcze sie nie wypowiedzialem. Zaczne od charakterystyki artystycznej Prodigy`iego. Teksty jakie wystepowaly w kawalkach byly przede wszystkim prawdziwe i ukazujace miejsce w ktorym dorastal razem ze swoim kompanem. Flow ktorym dysponuje na wysokim poziomie bardziej podoba mi sie z albumow wydanych po 2000r (np infamy). Havoc chociaz nie widnieje w moim rankingu na 1 miejscu wsrod producentow to powiem ze jego bity przyprawiaja o dreszcze a zarazem refleksje (chyba nie musze mowic w jakim krazku ). Reasumujac duet doskonale sie uzupełnia i moze jeszcze nas zaskocza jakas dobra produkcja. :)
poppa notha pill right na na na smoke anotha bowl right na na na na

Awatar użytkownika
Prekursor
Prekursor
 
Posty: 3033
Rejestracja: 2009-07-07, 12:12
Lokalizacja: Bogota

Postautor: Nasir » 2009-11-10, 22:16

Racja, spadek formy po Hell On Earth, ale wszystkie albumy do wspomnianego to klasyki. Jaram się wszystkimi trzema:D

Awatar użytkownika
90%
90%
 
Posty: 1976
Rejestracja: 2009-11-09, 18:43
Lokalizacja: WWA

Postautor: iceb1 » 2010-07-22, 11:58

Klasyka gatunku, ale wstąpienie do G-Unit Company było moim skromnym zdaniem beznadziejnym ruchem, bo na featurning'ach z "Blood Money", sami (według mnie... kiepscy) raperzy z G-Unit, na zmiane Lloyd Banks, Tony Yayo itp. :kwasny:

0%
0%
 
Posty: 10
Rejestracja: 2010-07-22, 11:17
Lokalizacja: Bronx


Następna

Wróć do Zagraniczne Biografie