premiery

Rozmowy z artystami

Postautor: Mazur » 2008-04-30, 18:37

Dużo osób robi muzykę gdyż chce na niej zarobić, bez zajawki. Dla nas to coś więcej niż tylko muzyka. Dla nas to po prostu rzeczywistość zapisana w wersach" - tak o swojej twórczości mówi Dixon37. Z okazji premiery ich debiutanckiego albumu pt. "Lot na całe życie" zapraszamy na wywiad. Zobaczcie czym jeszcze podzielili się z nami Kafar, Rest, Saful, Erka i Kulfon.`

Pierwsze wzmianki o płycie "Lot na całe życie" pojawiły się już prawie rok temu. Zacznijmy zatem od tego, dlaczego fani musieli tak długo czekać, co było powodem przekładania daty premiery?
Kafar: Życie...
Bonus: Jak wyżej - życie weryfikuje plany.
Michrus: Po prostu było parę powodów, na które nie mieliśmy wpływu. Teraz wiemy więcej o wydawaniu płyt niż przed debiutem. Kolejna płyta powstanie znacznie szybciej i sprawniej dzięki temu, że będziemy omijać pewne osoby łukiem i nie damy im nic schrzanić w projekcie.
Saful: Najpierw my musieliśmy się ogarnąć z nagrywkami co trochę trwało, potem goście, niektórzy parę razy ustawiali się na nagrywki bo coś tam zawsze wypadało, podczas aranżu zginęły chyba co najmniej 2 bity i trzeba było dorabiać nowe do istniejących wokali, następnie całą ta historia z naszym przejściem z Prosto do Vision, a na sam koniec były problemy z okładką. Mieliśmy wrażenie, że los ciągle nam rzuca kłody pod nogi, ja sam osobiście w pewnym momencie pomyślałem, że prędzej będzie koniec świata niż wyjdzie płyta (hehehe), ale w końcu dopięliśmy wszystko do końca.
Kulfon: Witam ślicznie wszystkich zajawkowiczów i prowadzącego wywiad. Dlaczego oczekiwanie na chwile gdy album ujrzy światło dzienne trwało tak długo? Niestety każdy z nas jest ograniczony przez czas, którego zawsze jest mało. Każdy kto kiedykolwiek miał kontakt z realizacją albumu, niezależnie od tego, w której części tego procesu uczestniczył wie jak trudno połączyć wszystkie elementy niezbędne do ukończenia prac nad projektem. Nie będę tu wdawał się w szczegóły. Moją częścią pracy, w której najlepiej się odnajduje jest pisanie tekstów i zabawa słowami przy jednoczesnym dążeniu do tego aby przekazać coś konkretnego ludziom, którzy później tego posłuchają. Opóźnienia wynikały ze względów technicznych takich jak ustalanie premiery, tematy związane z tłocznią, okładką, miksami, masterami itp. itd. Jest to nasz debiut i pierwsze kroki podczas, których poznaliśmy od 'a' do 'z' mechanizmy rządzące procesem produkcji i wydawnictwa. Jestem dobrej myśli i uważam, że teraz będzie coraz lepiej.

W czerwcu 2007 podaliście informacje, że kończycie już nagrywanie materiału. Czy przez następne dziesięć miesięcy do daty premiery zmienialiście jakieś kawałki, wprowadzaliście poprawki, dogrywaliście nowe zwrotki, utwory?

Saful: Pod względem muzycznym płyta była zamknięta jakoś po wakacjach, mówiłem już co było powodem. Po zamknięciu już nic nie dogrywaliśmy, zajęliśmy się już bardziej tym co miało doprowadzić do wyjścia tej płyty na CD. Żaden z nas się wcześniej tym nie zajmował, nie znaliśmy przemysłu muzycznego od strony formalnej, teraz nabraliśmy doświadczenia i jestem pewien, że drugą płytę ogarniemy dużo szybciej.
Kulfon: Po skończeniu prac nad płytą, chodziłem niezmiernie wkurwiony i klasycznie nękany prze bliskich jednym obecnie już śmiesznym pytaniem - Kulfon kiedy płyta? Każdy z nas tego doświadczył. Jaram się, że w końcu się udało, po tylu latach.
Michrus: Mi krawcowa zrobiła poprawki.

A co właściwie oznacza tytuł płyty - "Lot na całe życie"?
Kafar: Lot na całe życie? Ja to odczytuje jako zajawa na całe życie a nie sport sezonowy...
Saful: Lot na całe życie w DIXON ekipie, Lot na całe życie robiąc tą muzykę. Chcemy robić rap jak najdłużej, z tego czerpiemy satysfakcje.
Bonus: Oznacza to, że nie jest to tzw zajawka sezonowa: wydamy płytę, zarobimy na niej i mamy wszystko w dupie. Zajmujemy się rapem od kilku lat, robimy to bo to kochamy i chcemy podzielić się tym co myślimy z innymi. To jest tak jak z dziarą - jest na całe życie.
Rest: Rap muzyka to dla mnie lot na cale życie słuchałem rapu jak byłem mały słucham rapu teraz i na bank będę słuchał rapu za lat 20 nie zależnie od tego czy będzie moda na Hip-Hop czy nie, mało mnie to interesuje. Mam nadzieje, że podobnie będzie z nagrywkami. Wiadome, że cale życie nie będę wydawał płyt, ale myślę, że co jakiś czas będę powstawały nowe kawałki będę je nagrywał tak samo jak teraz dla siebie i dla znajomych

Dixon37 to kwintet. Wszyscy wiemy, że ciężko jest się zebrać takiej grupie i dogadać terminy nagrywek. Powiedzcie jak przebiegały prace nad płytą. Na jakie problemy natrafiliście, a może zdarzyły się jakieś zabawne sytuacje?
Kafar: Przede wszystkim DIXON37 to duża grupa nie tylko nasza piątka, która stanowi trzon ekipy nawijającej, z tego miejsca pozdrówki dla wszystkich wariatów i przyjaciół ekipy, serdeczne elo! A co do zbierania się do nagrywek, to ogarnięcie wszystkich dodając lenistwo i skłonności do melanżu było naprawdę trudne, hehehe
Michrus: Taa... W chwili gdy powstawało większość kawałków na płytę ja mieszkałem w Anglii. Wyobraź sobie - płyta idzie pewną gębą do przodu a tu ja na wyspach... Telefon, uzgodnienie tematu, bit przez maila, samolot a nim pisany tekst i czasem dosłownie z lotniska do studia... Było naprawdę trudno wiele rzeczy zgrać ale jak wiemy wszyscy było warto.
Bonus: Dokładnie. Jesteśmy grupą przyjaciół i znajomych. Wiele rzeczy robimy wspólnie, ale każdy z nas ma też swoje życie i obowiązki. Czasem trudno wszystko równocześnie pogodzić...
Saful: Dixon37 to nie kwintet tylko multipakiet hehehe. Z naszej ekipy oprócz nas 5 na płycie nawijają jeszcze: Bonus, Domber, Bogut, Żuku, Zgrzyt. Zabawnych sytuacji było dużo łącznie z melanżami, które w studio odbywały się w ten sposób, że ten kto przyszedł nagrać po prostu nie był już w stanie zapisać żadnego tracka. Ale zazwyczaj wszystkie akcje, które opóźniały zakończenie materiału strasznie nas wkurwiały.
Kulfon: O bracie to pytanie mocno osobiste, a że potrafię podczas opowiadania jakiejś historii robić wiele dygresji nie będę nawet zbierał myśli do ogarnięcia i próby opisania tego co się działo. Prace nad płytą to była czysta przyjemność i 100 % zajawka. Nie latałem do studia i nie rzeźbiłem tekstów z przeświadczeniem: wydam płytę - świat się zmieni. Nie to nie tak robiłem to co kocham jak zaczynałem byłem w podstawówce i byłem małolacikiem teraz wjedzie 23 lata na kark. Rap to oporowa część mojego życia. Jeżeli chodzi o problemy to największy to zgranie wszystkich osób w czasie. Klimat podczas nagrywania to wieczne polewki i wygłupy nie do opisania... eheheh. Materiał na kozacki film...

Zaprosiliście na płytę całą masę gości, zarówno producentów, raperów jak i DJ. W sumie nad płytą pracowało grubo ponad dwadzieścia osób. Jak Wam się udało to wszystko ogarnąć?
Michrus: Na szczęście wszystko skończyło się pomyślnie dla nas, choć były pewne kłopoty, o których mówiliśmy wcześniej. Najważniejsze, że wszystko się udało i słuchacze polskiego rapu mają kolejny krążek.
Saful: Byliśmy po prostu mocno zdeterminowani żeby doprowadzić do końca to co zaczęliśmy. Mieliśmy po prostu taką wizje płyty i chcieliśmy to urzeczywistnić, a że nie było łatwo to wiadome, uczyliśmy się na własnych błędach oraz słuchaliśmy rad ludzi już z doświadczeniem, uważam że wyszło to nam na dobre, efekt słychać w głośnikach.
Kafar: Jak już mówiłem było ciężko ale satysfakcja ze zrobienia tej płyty jest ogromna, tym bardziej, że ludzie podbijają do nas i mówią, że jarają się płytą, nie słyszałem jeszcze żeby ktoś narzekał ale z drugiej strony takie lapsy to raczej na forach zdanie wypowiadają, jebać, szacunek dla prawdziwych.
Bonus: Życie też jest ciężkie ale każdy daje radę. Najważniejsze, że daje to nam satysfakcję oraz słuchaczom naszej płyty. Duże elo dla nich.
Kulfon: To czarna magia... haha. Masa gości jest dlatego bo są dobrymi zawodnikami i to było po części spełnieniem marzeń z młodości. Nie było to na zasadzie znajomości na nagrywkę. Widujemy się od lat w różnych sytuacjach i miejscach na terenie naszego kochanego miasta. Wszyscy dążymy się szacunkiem i tworzymy to co kochamy i to właśnie o to chodzi w tej twórczości jaką jest sztuka ulicy.

Jesteście ewidentnie kojarzeni ze stylem ulicznego rapu. Choć przez ostatnie lata pojawiło się kilka płyt w podobnym klimacie, to jednak wydaje się, że w odniesieniu do końca lat dziewięćdziesiątych, jest on obecnie coraz mniej reprezentowany mino ciągłej popularności wspomnianych płyt. Jak myślicie z czego to wynika?

Saful: Wiesz wśród wielu osób samo określenie "uliczny rap" wywołuje uczulenie, myślą że to muzyka robiona przez pół mózgów, dla debili, a tak nie jest. Ja nie mam zamiaru "nawracać" takich ludzi. Jeśli ktoś przesłucha naszą płytę, to mu się spodoba lub nie. Sporo ludzi z kolei zachowuje się jak roboty, usłyszą opinie i ją powielają sami nie mając własnego zdania, to jest tak zwana moda, a teraz moim zdaniem nie ma mody na "uliczny rap" i bardzo dobrze dzięki temu nasza płyta trafi dokładnie tam gdzie ma trafić. Oczywiście chciałbym żeby nasza płyta trafiła do jak najszerszej rzeszy ludzi, którzy myślą i zdają sobie sprawę, że to jest odzwierciedlenie tego jak żyjemy.
Michrus: Wolałbym żebyśmy byli kojarzeni z ulicznym rapem a nie z komercją, której wszędzie pełno, i która dla mnie jest śmierdzącym gównem. Na szczęście jest jeszcze sporo ekip, które nie idą za modą, nie robią z siebie idiotów i pozostają sobą.
Kafar: Nie przypominam sobie podobnej płyty w historii polskiego rapu, a jeśli chodzi o rap z ulicy to podziemie ma się bardzo dobrze i cały czas się rozwija, w każdym mieście są składy które robią swoje, elodix dla Was, nagrywajcie kolejne traki i nie słuchajcie głupot zawistnych ludzi.
Bonus: Robimy muzykę szczerą, prawdziwą. Nie owijamy w bawełnę, nie chwalimy się tym czego nie mamy i nie jesteśmy, że tak powiem "Modni". Dużo osób robi muzykę gdyż chce na niej zarobić, bez zajawki. "Dla nas to coś więcej niż tylko muzyka". Dla nas to po prostu rzeczywistość zapisana w wersach.

"To nie jest muzyka dla dzieci z dobrych domów/ to płyta dla urwisów, którzy czują smród betonu" - zdaje się, że paradoksalnie właśnie całe mnóstwo "grzecznych" dzieci jara się takimi klimatami...
Kafar: hehehe masz racje dużo podrób po ulicach chodzi, ale oni mogą oszukiwać siebie i swoich najbliższych a ulica w mgnieniu oka sprowadzi ich na ziemie i pokaże im gdzie jest ich miejsce.
Michrus: Wiesz... ich sprawa. Kto jakim jest człowiekiem poznasz po czynach a nie po pierdoleniu pod nosem. Życie weryfikuje takie sytuacje.
Bonus: Mają wszystko ale chcą być nami. Chcą poczuć prawdziwe życie hehehe. My jesteśmy sobą, a oni mogą z siebie robić pajaców dalej. Ich wybór. Nikt im nie zabroni.
Saful: My jesteśmy takimi urwisami hehe, i tylko ludzie podobni do nas w 100% zrozumieją o co nam chodzi. To jest tak, że ludzi zawsze ciągnie do tego czego im życie nie daje, każdy z nas chciałby mieć luksusowe mieszkanie i hajsy spadające z nieba, a taki dzieciak naogląda się filmów gangsterskich posłucha takiej muzyki i myśli, że takie życie jest zajebiste, że to przygoda, ale tacy ludzie nie są przygotowani do naszego życia, pozostaje im oglądanie filmów i słuchanie muzyki.
Kulfon: Wiesz ocb tu jest historia aktualna od zarania dziejów - zakazany owoc lepiej smakuje. Mnie to śmieszy, ale nie przeszkadza, że banany się podszywają pod dzieciaków z podwórka. Masz racje to paradoks ale rozejrzyjmy się dookoła świat jest miksem paradoksów tym bardziej widocznych w naszej kochanej Polsce... hehe No cóż recepty na to nie znajdę ale powiem - jebać bananów. Oni nigdy nie pojmą o co tak naprawdę chodzi... Mimo wszystko uważam, że niegrzecznych nie brakuje... hehe.
Rest: Na samym początku muszę powiedzieć, że nie chciałem tym tekstem urazić kilku moich znajomych którzy pochodzą z dobrych domów i są w porządku ziomkami to nie do was chłopaki haha. Nie wiem dlaczego tak się dzieje ale jest masa osób z bogatych rodzin, która na silę chce być osiedlowa, chcą żyć naszym życiem, słuchają naszych pły,t a tak naprawdę nie wiedzą o czym jest mowa bo nigdy w życiu nie mieli styczności z takimi sytuacjami siedzą całymi dniami w swoich willach a później gadają ze są elo ziomami z osiedla szkoda gadać.

W "W.N.M" rapujecie: "Pierwsza płyta Dixon37 - nieważne dla nie czy ją przegrasz czy kupisz, możesz ją zajebać nawet w sklepie z półki" - trochę to mało edukacyjny wers, zważywszy, że wszyscy inni wykonawcy od lat próbują nawrócić polskiego słuchacza, żeby uszanował pracę swojego "idola".
Saful: Tu nie ma co nawracać, słuchacz po prostu musi dorosnąć do tego, że kupując płytę zwiększa szanse na powstanie następnej, która będzie lepiej nagrana, będzie lepszy teledysk, i że w ogóle ktokolwiek będzie ją chciał wydać. Mocno uogólniając, polski słuchacz jest wychowany na pirackich kopiach ze stadionu lub innego bazaru, a teraz gdy możesz mieć płytę w 5 minut, nie ruszając się z domu, nie płacąc, to po co masz chodzić po mieście szukać płyty, w dodatku zmniejszając swoje zasoby finansowe. Zauważam, że powoli ta tendencja się zmienia ale bardzo powoli, zupełnie jak stan dróg w naszym kraju. Wyszliśmy z założenia, że kto ma kupi tą płytę to kupi.
Kulfon: To pytanie do autora tego tekstu czyli Resta. Jeżeli chodzi o edukacje w naszych kawałkach to nie chcemy edukować sami codziennie spotykamy się z nowymi wyzwaniami i problemami. Każdy ma swój rozum i życie i interpretuje wszystko na swój sposób - niech tak zostanie. Myślę również, że żaden z nas nie chce być żadnym idolem.
Rest: Ja tam nie zamierzam nikogo namawiać do kupna tej płyty akcja jest prosta kto ma kupić ten kupi i uszanuje nasza prace kto ma przegrać to przegra tak jak powiedziałem w tekście dla mnie równie dobrze może zajebać ją zajebać z półki taka już jest niestety nasza polska mentalność, chcemy mieć jak najwięcej jak najmniejszym kosztem.

"Rap bez korzyści, ich tutaj nie ma" - Sokół mówił, że na płytach zespołu (tym bardziej pięcioosobowego) nie można zarobić, bo wiadomo, trzeba wszystko podzielić. Jednak soliści także nie zarabiają kokosów. Dlaczego nagrywanie muzyki jest nieopłacalne? A może właśnie dzięki temu jej poziom wzrośnie, bo nikt nie będzie myślał o kasie składając rymy i bity?
Saful: Największy hajs na muzyce robią ci, co robią wszystko żeby przypodobać się stacjom radiowym i telewizyjnym, dlatego teraz przez szarego człowieka Hip-Hop jest kojarzony z gównianym ugrzecznionym brzmieniem, mam nadzieję, że to się zmieni. Wiem również z różnych źródeł, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji robi wszystko żeby zepchnąć prawdziwy rap na totalny margines. Mówiąc prawdziwy mam namyśli całą scenę w Polsce bez podziału na "uliczny", "trueshool" itd. Nie pomyślałeś nigdy dlaczego stacje radiowe i telewizyjne nie chcą tego puszczać nawet w cenzurowanych wersjach? Jeśli "słuchacz" uszanuje tą muzykę i zacznie kupować polskie rap płyty, które mu się podobają, to uważam wręcz odwrotnie, że wtedy poziom się polepszy, bo raperzy będą mieli czas na nagrywanie płyt, czyli tego co kochają.
Michrus: Dla baranów hajs dla zajawkowiczów satysfakcja. Tak to teraz wygląda. Osobiście mam nadzieję, że wiele rzeczy się zmieni ale to czy tak się stanie pokaże czas. "W tej walce nie ma podium w prawionej ekipie/ tym się szczycę, że nasz rap nie zapierdala zgrzytem". Nagrywanie kawałków z myślą o zrobieniu na muzyce pieniążków to nie u nas... Musisz iść z tym pytaniem do innych - podejrzewam, że wiesz o kim mowa. Nie mówmy kto to jest bo to niepotrzebna reklama dla tych pedałów.
Kulfon: Nam od zawsze towarzyszyła swego rodzaju niezależność i hermetyka. Tworzyliśmy bo byli chętni do współpracy praktycznie bez kosztów (Mowa o początkach). Nagrywanie to zajawka jak trenowanie sportu - ja mam takie podejście do muzyki. Na pewno poziom i atrakcyjność wzrasta bo ludzie nie oglądają się na pieniądze, ale musimy pamiętać, że głowami niektórych ludzi rządzą - chore ambicje... wiesz popularność w wszelkiego rodzaju postaci. Później takiemu mistrzowi odbija woda sodowa i mimo tego, że ktoś był dobry spalił się. Popieram wszystkich szczerych twórców i omijam wszystkich z chorymi ambicjami. Ja wkładam w to duszę i serce... amen .

Do kogo kierowany jest kawałek "Nokaut". Czy Wasze teksty w tym utworze są podszyte jakimiś personaliami?
Michrus: Moje dwie zwrotki w tym kawałku nie podają nazw ekip lub ludzi, o których mi chodzi. Nie będę nikomu robił reklamy i zapraszał do odezwy bo czasem mnie ponosi i nie skończyłoby się tylko na utarczce słownej... Ten kawałek miał na celu podkreślenia tego, że rap zabawka nie jest po to by przynosić dochody czy sławę. Dowód? Zobacz ile koncertów charytatywnych gra nasza ekipa.
Kulfon: Jestem w tym kawałku i myślę, że przesłuchanie mojej zwrotki zamyka temat pytania. Nic do ujęcia ni do dodania...HAHA
Rest: Jest skierowany do osób, które według mnie powinny zaliczyć nokaut haha. Treść, która zawarłem w tym tekście jest inspirowana rożnymi zdarzeniami, ale nie chce tu mówić o konkretach po co robić jakiś wielki szum kto ma wiedzieć ten wie ocb.

Niedawno informowaliśmy, że "Lot na całe życie" jest bestsellerem Empiku. Czy jesteście zadowoleni z odbioru płyty przez słuchaczy?
Saful: Jeżeli zwracają się do mnie ludzie, którzy w ogóle nie słuchają rapu i mówią, że ta płyta wywołuje u nich ciary na plecach, i że zajebiscie się podoba, to wtedy jestem bardziej niż zadowolony. A z Empikami była taka akcja, że nikt się tak dobrego odbioru nie spodziewał, płyta na półkach pojawiała się i znikała, nawet ludzie z naszego wydawnictwa (Vision Music) byli bardzo zaskoczeni. Oczywiście mogło by być lepiej, ale podobno jak na polskie warunki jest dobrze.
Michrus: Oczywiście. Kto by nie był? Ten krążek to część naszego życia i nieważne tu czy ktoś dał tu więcej lub mniej z siebie. Jesteśmy zgranym zespołem, który jest wdzięczny za odbiór płyty. Wielkie dzięki!
Bonus: Jestem zadowolony z tego, iż ludzie, których spotykam i z nimi rozmawiam mówią, że ta płyta jest szczera, nie jest przekoloryzowana. Mogą się do niej odnieść ponieważ codziennie borykają się z podobnymi problemami. Oddają nam szacunek a to cieszy.
Kulfon: Jestem zadowolony na maksa bo to debiut i nie wiedzieliśmy czego do końca się spodziewać. Okazało się że jest elegancko więc cieszę się ! I dziękuje wszystkim odbiorcom za czas poświęcony na odsłuchanie.
Rest: Proste, że cieszy mnie to jak spotykam znajomych, którzy mi mówią ze nagraliśmy dobra płytę, że się jej w końcu doczekali a fakt faktem płyta stała się bestsellerem w empiku daje mi jednoznacznie do zrozumienia, że jest masa ludzi, która rozumie nasz rap i się nim jara co więcej w tym temacie, oby tak dalej.

Pierwszy klip promującym album nakręcony został do kawałka "Satysfakcja". Czy planujecie kolejny teledysk? Jeśli tak to do jakiego kawałka?
Saful: Proste że planujemy, ale na razie to są tylko plany, które stoją przed murem na którym jest wielki napis "potrzebny hajs". Poza tym kolejnym problemem jest właśnie to, że stacje radiowe nie chcą puszczać tego u siebie. Ale jestem pewien, że zrobimy kolejny teledysk, choćbym miał go kręcić swoją komórką hehehe.
Kulfon: Wiem że chłopaki coś kombinują. Ja najchętniej zrobiłbym klipy do wszystkich numerów ale cóż życie. Na wszystko potrzebna jest flota jak się uda zorganizować to zobaczymy co będzie się działo. Na pewno coś będziemy czarować.
Michrus: Kombinujemy coś ze Żwirkiem ale Muchomorek wchodzi nam w drogę.
Rest: Powiem wprost chciałbym nakręcić jeszcze 2 klipy do tej płyty jeden do kawałka z Hemp Gru pt "Dwie dzielnice jedno życie" a drugi do numeru z Włodim i Miodem "Bliżej niż myślisz"

Na koniec zapytam o koncerty. Graliście już niejednokrotnie i będziecie brać nadal (Beat dla Serca) na imprezach charytatywnych. Jak podchodzicie do tego typu akcji? Wielu ludzi nie wierzy organizatorom, uważając, że zebrana kasa i tak trafi do niewłaściwej kieszeni...
Kafar: Jaram się, że mogę pomóc chorym dzieciakom czy ludziom, których los nie oszczędzał a jeśli mogę to zrobić przez rap czyli coś co kocham to po prostu mistrzostwo świata, nie dziwie się jednak ludziom że boja się gdzie idą te pieniądze bo żyjemy w państwie gdzie skurwiała policja, politycy, pokazują że wszystko jest na wałku i swoimi przekrętami utwierdzają ich w tym przekonaniu. Staramy się interesować sprawą na rzecz jakiej mamy grać. Serdecznie zapraszamy do klubu the Fresh na ul. Wawelskiej w Warszawie na koncert charytatywny dla Franka Wiłkomirskiego, bądźcie tam i wspierajcie ludzi którzy potrzebują pomocy. zdrówko mordy elodix, Miłość Do Muzyki-Nienawiść Do Policji!
Bonus: Uważam, że takie koncerty na szczytne cele oraz, każda forma pomocy jest jak najbardziej potrzebna. W dzisiejszych czasach ludzie popadają w pogoń za pieniędzmi i zapominają o swoich bliźnich, którzy są w potrzebie. Jeżeli mogę się przyczynić do tego, że poprzez mój rap komuś pomogę to będę to robił jak tylko będzie taka okazja. Trzeba pomagać ludziom, a zwłaszcza gdy są w gorszej sytuacji niż my. Nikt z nas nie chciałby się znaleźć na ich miejscu, więc przynajmniej możemy pomóc.
Saful: Dla mnie to jest zajebista forma pomocy, a jeżeli ktoś w taki skurwiały sposób próbował by przekręcić ludzi w dodatku markując to nazwą naszej ekipy, to był by jego ostatni przekręt w życiu. Zazwyczaj ludzie którzy organizują takie rzeczy, są przez nas sprawdzeni i nie ma bata żeby pieniądze nie trafiły dla potrzebujących. Co do koncertu o którym mówisz to zapraszam na stronę beatdlaserca.reakcja.info, oraz zapraszam na koncert we Fresku. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy, uliczny rap ma się bardzo dobrze!
Kulfon: Ja gram bo to kocham i z miłą chęcią pomagam bo nigdy nie wiadomo czy następnego dnia ja nie będę potrzebował pomocy... tfu tfu. Często się nad tym zastanawiałem i parę razy zadawałem sobie pytanie czy to nie wałek. W każdym razie jak ktoś robi na tym wały to [censored] mu w dupę po szyję. Wulgarnie ale szczerze! Pozdrawiam cały wykręcony świat!
Rest: Ja mam podobny pogląd na tę sprawę jak Kulfon samo granie koncertu jest dla mnie zajebista akcja a jeśli mogę dodatkowo w ten sposób komuś pomóc to cieszy mnie to podwójnie. Mówiąc o zbieranych pieniądzach to mam nadzieje ze trafiają one to potrzebujących, bo jeśli ktoś zarabia na czyimś nieszczęściu to jest dla mnie mówiąc delikatnie kasztanem bez zasad i honoru.
Michrus: Ta kasa szybko by się znalazła... I to więcej niż zginęło. "...przekręć goni przekręć...". Koncerty, na których gramy przynoszą część pomocy potrzebującej osobie. Mnie osobiście boli, że są one potrzebne - ale cóż... polska służba zdrowia jest w takim stanie jakim jest... Może to i złudne marzenie ale chciałbym aby nasze dzieci w przyszłości nie miały tyle zamotek związanych ze zdrowiem.

Awatar użytkownika
Administrator
Administrator
 
Posty: 1805
Rejestracja: 2008-03-07, 14:51


Wróć do Wywiady

cron