premiery

Dział poświęcony rapu z USA, Francji, Niemiec i całego globu!

Postautor: Kali » 2010-09-19, 21:48

Wprawdzie mamy dopiero wrzesień no, ale...

Myślę, że w tym roku tyle dobroci wyszło, że można śmiało rozpocząć gadkę na ten temat. Nie chodzi tu tylko o to żeby dać swoje top10 (oczywiście można, ale z kilkoma zdaniami opisu co się podobało co nie itp.). Pisać też na czym się zawiedliście, co was zaskoczyło, czy jakiś nowy kot objawił się, ale też czy czekacie na coś.

Też liczę na jakieś ciekawe polecone płytki.
Kali

 

Postautor: seba9895 » 2010-09-19, 22:00

IMO ten rok jest tłuuuusty! Pierwszy kiedy zająłem się tą muzyką na poważnie no i nie mogę narzekać, oprócz nadrabiania zaległości, jest tyle świetnych płyt z tego roku że ciężko się wyrobić :)
Nie mów pacierzy, w skutek ich nie wierzę,
Silniejsza rozpacz, niż twoje pacierze
Zbawienia nie wart jestem - i nie żądam,
Nie raju, ale spoczynku wyglądam.

Awatar użytkownika
Junior Admin
Junior Admin
 
Posty: 3452
Rejestracja: 2010-01-20, 19:56
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: houłmi » 2010-09-19, 22:50

No zajebisty rok, nie ma co. Tak odkad slucham rapu to jeden z lepszych. Porownywalnie z 2007, ale chyba jednak troszke slabiej od 2006 roku.. Najlepszy album poki co to Eminem, nie chce mi sie pisac dlaczego, bo juz niejednokrotnie spuszczalem sie nad nim na forum. Pozniej Big Boi, Diabolic, Esham, Lynch, Mr.Sche, Pastor Troy, Tha Dogg Pound czy Vinnie Paz i oprocz tego jeszcze duzo dobrego gowna.
"Facts don't cease to exist because they are ignored."
Aldous Huxley

Awatar użytkownika
Prekursor
Prekursor
 
Posty: 1241
Rejestracja: 2009-02-22, 23:17
Lokalizacja: powiedzmy Poznań

Postautor: Nevie Smithie » 2010-09-19, 23:26

2010 myślę że jest to bardzo dobry rok, wyszło mnóstwo świetnych albumów, jest się czym jarać.

90%
90%
 
Posty: 1791
Rejestracja: 2009-08-26, 18:47

Postautor: houłmi » 2010-09-20, 11:54

kabaczek pisze:Wyjdzie płyta Piha oraz Fabuły i dopiero wtedy będzie można uznać go za udany rok ;)

Tyle ze nikogo nie obchodza te brednie ktore tu piszesz, bo temat jest w dziale ZAGRANICZNY RAP.
"Facts don't cease to exist because they are ignored."
Aldous Huxley

Awatar użytkownika
Prekursor
Prekursor
 
Posty: 1241
Rejestracja: 2009-02-22, 23:17
Lokalizacja: powiedzmy Poznań

Postautor: kabaczek » 2010-09-20, 12:00

houłmi pisze:
kabaczek pisze:Wyjdzie płyta Piha oraz Fabuły i dopiero wtedy będzie można uznać go za udany rok ;)

Tyle ze nikogo nie obchodza te brednie ktore tu piszesz, bo temat jest w dziale ZAGRANICZNY RAP.


A może spokojniej a nie już tutaj płaczesz że to brednie. Pomyliłem się nie przeczytałem jaki to dział. Jeżeli można prosić to proszę o usunięcie tych 2 postów

10%
10%
 
Posty: 49
Rejestracja: 2009-04-14, 21:00
Lokalizacja: B.

Postautor: Nasir » 2010-09-20, 14:10

2010 to przede wszystkim zajebiste debiuty (chociażby subiektywnie Curren$y, Big K.R.I.T. i obiektywnie B.o.B., Big Boi). Wyszło już fhui dobrych materiałów, a przed nami jeszcze 3 miechy. Mi osobiście do szczęścia brakuje tylko nowego eMC, ale i tak miejsce będzie miało jeszcze wiele długo wyczekiwanych premier.
Ostatnio zmieniony 2010-09-20, 14:41 przez Nasir, łącznie zmieniany 1 raz

Awatar użytkownika
90%
90%
 
Posty: 1976
Rejestracja: 2009-11-09, 18:43
Lokalizacja: WWA

Postautor: seba9895 » 2010-09-20, 14:28

Nasir_Bin_Olu_Dara, co do Curren$y'ego to zgadzam się w stu procentach :D
Cypress Hill tegoroczne był zacne też :D
Nie mów pacierzy, w skutek ich nie wierzę,
Silniejsza rozpacz, niż twoje pacierze
Zbawienia nie wart jestem - i nie żądam,
Nie raju, ale spoczynku wyglądam.

Awatar użytkownika
Junior Admin
Junior Admin
 
Posty: 3452
Rejestracja: 2010-01-20, 19:56
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Dox » 2010-09-20, 17:28

Ja wam polecam z tego roku płytkę Apollo Brown'a. Kozackie bity człek ów sieka, gościnnie m.in. Rapper Big Pooh, Black Milk, Oddisee, Prince Po czy Finale. No i nowa płytka Roots'ów i John'a Legend'a brzmi ładnie.
Obrazek

70%
70%
 
Posty: 849
Rejestracja: 2008-03-23, 12:03
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Ejdam » 2010-09-21, 17:43

Masakra! Tyle dobrego materiału nie było od 2006. Świetna debiuty np. Diabolic czy Cognito. Najlepszym albumem do tej pory jest także debiut solowy Vinnie Pazem moim zdaniem.
Dam Top 10:
1.Vinnie Paz- Season of the Assassin
2.Brotha Lynch Hung - Dinner And A Movie
3.Diabolic- Liar & Thief
4.Eminem - Recovery/Black C - 70'Baby
5.Esham - Suspended Animation
6.Krizz Kaliko- Shock Treatment
7.Cognito - Automatic
8.Cypress Hill - Rise Up
9.Boondox - South Of Hell
10.Fat Joe - The Drakside vol.1

Nie moge wspomnieć o epce Tech N9ne czy albumie Twiztid,który właśnie leci w moich głośnikach i coś czuję że zapracuję sobie miejsce w pierwszej dwójce. Czekam na Three Six Mafie,Mc Eihta,Spice-1 i Ice Cuba
Ostatnio zmieniony 2010-09-21, 18:39 przez Ejdam, łącznie zmieniany 1 raz
Groupie bitches hypnotized by devil shit you hate to hear
Standin in the shower full of powder coca fuckin' cain
Hour by the hour ain't no coward cause I'm blowin' man

Awatar użytkownika
70%
70%
 
Posty: 905
Rejestracja: 2009-10-18, 20:42
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Big Sun » 2010-09-21, 17:46

Ten rok jest piekny! Zdecydowanie najlepszy z tych pełnych w mojej "karierze" słuchacza rapu. Przede wszystkim pierwszy rok, gdzie czekałem i obserowałem poczynania przed premierą płyt czy to w Strange Music, czy Psychophatic. Ciężko wskazać mi najlepszy krążek, ale chyba jednak będzie to właśnie Twiztid, który premierę ma swoją dzisiaj. Mega materiał!
Obrazek
They say, they want heaven
They say, they want God
I say, I have heaven
I say, I am God

Awatar użytkownika
Prekursor
Prekursor
 
Posty: 4035
Rejestracja: 2009-04-14, 17:29
Lokalizacja: Mizerów, Śląskie

Postautor: seba9895 » 2010-09-21, 18:06

Jeszcze w tym roku Slim Thug wychodzi :D
Nie mów pacierzy, w skutek ich nie wierzę,
Silniejsza rozpacz, niż twoje pacierze
Zbawienia nie wart jestem - i nie żądam,
Nie raju, ale spoczynku wyglądam.

Awatar użytkownika
Junior Admin
Junior Admin
 
Posty: 3452
Rejestracja: 2010-01-20, 19:56
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: AWOL » 2010-09-21, 18:18

Jak dla mnie ten rok totalnie rozjebany przez Black C - 70's Baby, jedna z najlepszych solowek z RBL Posse a tak jakby sie bardziej przyjrzeć to chyba tylko Hitmana "Solo Creep" jest tak dużo lepsze. "Melatonin Magik" Canibusa rowniez bardzo dobry album, zawiodłem sie na nowych albumach Bizzy Bone i Bone Thugsów, oprocz tego liczylem na album Keak Da Sneaka "Mob Boss", ktory okazal sie chujowy niestety :( Do czołówki zaliczam jeszcze nowy album Paul Walla, wiecej nie pamietam.


[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=tMb_Qe7-1Lw&feature=related[/youtube]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=VAlCuX80lO0&feature=related[/youtube]
Players get the paper if their game is tight
And if you want some pussy that's for you to decide
But as long as you ain't simpin' then you doin' it right
Cuz together they go hand-n-hand

Obrazek

Awatar użytkownika
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 1912
Rejestracja: 2009-08-07, 12:08
Lokalizacja: klasztor, komnata 22

Postautor: Ejdam » 2010-09-21, 18:39

zapomnialem o Black C !

[ Dodano: 2010-09-21, 22:23 ]
Top Ten edit :
1.Vinnie Paz- Season of the Assassin
2.Brotha Lynch Hung - Dinner And A Movie/ Twiztid - Heartbroken And Homicidal
3.Diabolic- Liar & Thief/K-Rino - Annihilation Of The Evil Machine
4.Eminem - Recovery/Black C - 70'Baby
5.Esham - Suspended Animation/Cannibus - Melatonin Magik
6.Krizz Kaliko- Shock Treatment
7.Cognito - Automatic
8.Cypress Hill - Rise Up
9.Boondox - South Of Hell
10.Fat Joe - The Drakside vol.1
Groupie bitches hypnotized by devil shit you hate to hear
Standin in the shower full of powder coca fuckin' cain
Hour by the hour ain't no coward cause I'm blowin' man

Awatar użytkownika
70%
70%
 
Posty: 905
Rejestracja: 2009-10-18, 20:42
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Cali_FCB » 2010-09-21, 22:18

No mocny rok, już teraz można powiedzieć że lepszy od poprzedniego, a nie wyszli jeszcze przecież m.in. Ice Cube, DJ Quik czy Slim Thug. Póki co najlepszym albumem jest dla mnie "Recovery" Eminema, ale tuż za nim stawiam Dogg Pound, Lynch'a (dzisiaj sobie odświeżyłem tą płytkę i miazga totalna), Nasa i Marleya, Big Boi'a a także solo Kurupta. Tak z tych krążków które nie zostały wymienione w tym temacie, polecam gorąco "Suite #420" Devina oraz "The Stimulus Package" duetu Freeway & Jake One.

A jaki jest największy tegoroczny zawód według was? Ja najbardziej rozczarowałem się na Wu-Massacre, nie dość że strasznie krótki album, to jeszcze nie ma nim żadnego rozpierdalacza, wszystkie te kawałki są takie... nijakie. Poza tym zawiódł mnie tez trochę Rick Ross, mimo iż nie byłem nigdy jego fanem to jednak czekałem na nowy krążek z dużą nadzieją, a dostałem zwykłego średniaka z kilkoma dobrymi kawałkami. :]

Prekursor
Prekursor
 
Posty: 1890
Rejestracja: 2008-03-25, 09:45
Lokalizacja: nie wiem

Następna

Wróć do Zagraniczny Rap

cron