premiery

Postautor: Big Sun » 2010-09-26, 14:00

Obrazek


01. POCZĄTEK KOŃCA feat. TOMASZ STRUSZCZYK
02. INTRO (JEBAĆ IDIOTÓW)
03. NIECH PŁONĄ
04. CZARNE SŁOŃCE
05. PAJĄK feat. PIH, DJ TAEK
06. PROBLEM
07. BAJTERS feat. SHELLER, KONI, DJ DECKS
08. LOVE FOREVER
09. WCM2 feat. KAJMAN
10. TV feat. MROKAS
11. CHORY HH feat. DJ SHOW
12. SYFILIS
13. SPŁONKA feat. PYSKATY, MŁODY M
14. CZERŃ
15. OD ZMIERZCHU DO ŚWITU feat. DJ SIMO
16. PIEKŁO feat. TRZECI WYMIAR, FABULA, DJ SIMO
17. SZCZERZE feat. DJ KOSTEK
18. TRZODA


Jestem Polakiem i jakkolwiek to brzmi jestem z tego dumny. Jestem dumny z powstańców, jestem dumny z naszych siatkarzy, jestem dumny z Tomka Golloba, czy Roberta Kubicy, jestem również dumny z naszego Adasia Małysza. I najważniejsze jestem dumny z polskiego rapu na wysokim poziomie. Nie z takiego jaki utrwalił się w stereotypie. Jestem dumny z rapu, który chwyta za serce, bądź zabija linijkami. W której grupie jest recenzowana płyta? Chyba w obu, bo jest trochę z tego i tego. Jedno jest pewne, opisuję bezsprzeczną płytę numer jeden roku 2010 w naszym kraju! Panie i Panowie! Dzieło sztuki nazywane „DEM6N6L6GIĄ” auorstwa Słonia i Miksera!

Po zeszłorocznych Chorych Melodiach wszyscy dobrze wiedzieli. Słoń wprowadził na naszą scenę coś nowego, coś dzięki czemu spokojnie można nazwać go prekursorem. Jako pierwszy w Polsce nagrał płytę czysto horrorcore’ową, którą usłyszał niemal cały kraj. Było o niej głośno, wzbudzała różne emocje. Jedni od razu pokochali „krwawe” porównania Poznaniaka, inni nie widzieli w tym żadnego sensu. Jedno jednak było pewne, Słoń mocnym kopem z buta zaczął solową karierę! Tak, więc logiczne było, że oczekiwania wobec następnej płyty były ogromne. Oczekiwanie podsyciło jeszcze wydany w maju singiel „Dzieci Ognia”, który swoim niesamowitym stworzonym przez Miksera klimatem pozwalał mieć z tą płytę wielkie oczekiwania.

I dzisiaj, gdy płytę mam przesłuchaną niemal na wylot mogę spokojnie powiedzieć: Słoń z Mikserem nie zawiedli! Poziom każdego tracka to klasa światowa, a to co wyprawia Słoń to armaggedon, liryczny armaggedon. Nawet jeśli zarzuca się, że Słoń robi za dużo braggi obok tego krążka przejść obojętnie nie można, bo 1/2 duetu WSRH robi t w taki sposób, że głowa mała. Słychać fascynację horrorem, jednak nie tylko to poruszane jest na płycie. Są kawałki społeczne, jak „Czarne słońca”, są storytellin’gi chwytające za serce jak „Pająk”. Są również genialni gości, zaryzykuję, że najlepsi, a jeśli nie to jedni z najlepszych raperów w naszym kraju plus genialni DJ’e oraz Tomek Sturszczyk, który dał nieziemski refren w „Początek końca”. Jeśli miałbym wskazać który z gości wypadł najlepiej miałbym na prawdę ciężki wybór. Od Sturszczyka, a skończywszy na cutach DJ’a Showa wszystko wypadło genialnie. Być może odrobinę jestem zawiedziony formą Fabuły w „Piekle”. Jednak idzie to wybaczyć, bo 3W i Słoń nadrobili i poziom tracka jest nieziemski.

Pochwaliłem Słonia oraz gości, a powinienem najwięcej poświęcić osobie, dzięki której poczuliśmy klimat „DEM6N6L6GII”. Oczywiście chodzi mi tutaj o Miksera. Z dnia na dzień, z producenta znanemu tylko wąskiej grupie przebojem wszedł do czołówki polskich producentów. Stworzył takie bity, że głowa mała, a gdy słyszałem wszystkiego pierwszy raz nie mogłem się powstrzymać by krzyknąć „O KURWA!”. Już teraz te bity pozwalają nadać tej płycie tytuł „klasyku dekady”. I nie przesadzam, stwierdzam tylko fakty.

Podsumowanie jest chyba zbędne. Nic nadto, nic za mało. Słoń i Mikser rozjebali scenę całą. Płyta roku i nie ma w tym żadnych wątpliwości.
Ostatnio zmieniony 2011-01-14, 20:12 przez Big Sun, łącznie zmieniany 3 razy
Obrazek
They say, they want heaven
They say, they want God
I say, I have heaven
I say, I am God

Awatar użytkownika
Prekursor
Prekursor
 
Posty: 4035
Rejestracja: 2009-04-14, 17:29
Lokalizacja: Mizerów, Śląskie

Postautor: Ejdam » 2010-09-26, 14:39

Wiadomo miazga. Wszystko perfekcja teksty,bity,flow,głos,skity na koniec tracków.Jest zabawnie,mrocznie ale także życiowo i poważnie.TOMASZ STRUSZCZYK wykonal zajebisty refren,wielkie propsy za to.Osobiście moim zdaniem płyta zjada chore melodie
Groupie bitches hypnotized by devil shit you hate to hear
Standin in the shower full of powder coca fuckin' cain
Hour by the hour ain't no coward cause I'm blowin' man

Awatar użytkownika
70%
70%
 
Posty: 905
Rejestracja: 2009-10-18, 20:42
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Ziencio » 2010-09-26, 14:41

Po jednym przesłuchaniu mogę powiedzieć szczerze - dawno nie było w poznańskim rapie płyty na tak wysokim poziomie. Chore Melodie, choć parę kawałków lubię, to jest jednym z najbardziej przecenionych albumów ubiegłego roku. Tutaj czuć, że Słoń podniósł poziom liryczny, bo o flow i głos się nie martwiłem. Mikser też całkiem dobrze się spisał. Z gości najlepiej Pih, Trzeci Wymiar i Pyskaty. Najmniej - Kajman i Młodziak(czemu w tym samym kawałku, co Pysk?). Najbardziej spodobał mi się Pająk(mocne zdziwienie miałem w końcówce), Bajters, Piekło, Szczerze, Początek Końca(tak zajeżdża mi jakimiś kiczowatymi refrenami prosto z power metalu lat '80 i '90 :D ). Jedna z lepszych płyt tego roku bezdyskusyjnie. A, jeszcze jedno - nie wiem czemu, ale zdaje mi się, że lepiej mi się słucha na wyrywki aniżeli jako całość(żaden jednak track mi nie przeszkadza).
"Teenage riot in a public station
Gonna fight and tear it up in a hypernation for you"

Awatar użytkownika
Prekursor
Prekursor
 
Posty: 930
Rejestracja: 2008-07-05, 19:16
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Kali » 2010-09-26, 16:57

Naprawdę prze zajebista płyta. Po pierwszym odsłuchu już to stwierdziłem. Słoń zaliczył duży progres. Chciałbym więcej takich tracków jak "Szczerze" bo Słoń zajebiście tam prawi. Mój ulubiony występ gościnny to chyba będzie Tomasz Struszczyk, MEGA refren. Jak dotąd nie podszedł mi track WCM2 z Kajmanem. Jeszcze odnośnie bitów to Mikser śmiało wbił się do czołówki polskich bitmejkerów, takie bity jakie on wysmażył to ogień w chuj. Szkoda, że nie słucham tego z oryginału, ale w poniedziałek mam nadzieje, że dostane już. Pewnie długo nie zejdzie z moich słuchawek/głośników.
Kali

 

Postautor: PaCO » 2010-09-26, 17:12

Już pisałem, ale wypowiem się jeszcze raz.
Na pewno stawiam tą płytę na pierwszym miejscu jeśli chodzi o oryginalność. W końcu coś się dzieje "innego" na polskiej scenie.
Ale już na pewno płyta nie znajduję się w moim Top 10, ze względu na teksty....masakra. To wszystko jest tak chore, obleśne, zgniłe...oddaję to klimat jaki miało oddawać ale to nie na mój gust. Mimo to i tak wielki szacun z mojej strony za pomysły :)

Awatar użytkownika
90%
90%
 
Posty: 1705
Rejestracja: 2009-11-29, 15:43
Lokalizacja: South WLKP

Postautor: BZL » 2010-09-28, 22:00

Nigdy nie ukrywałem, że Słoń nie należał (i nie należy nadal) do moich ulubionych raperów w naszym pięknym kraju. Nigdy nie ukrywałem także, że horrorcore ani żadne jego pochodne/pokrewne z nim gatunki, nie cieszyły się zbyt długim żywotem w moich głośnikach (nie licząc ICP, Eshama i Lyncha, z których tylko ten ostatni mi się spodobał). A nie, był jeszcze Boondox. Ale tak czy inaczej - długo miejsca nie zagrzał.
Tym bardziej ciężko było o podobną muzykę w Polsce, przynajmniej do pewnego czasu. Do czasu, w którym Słoń (po części z Shellerinim w składzie WSRH, a po części solo) postanowił udowodnić, że Polak też potrafi robić hardcore.
I owszem. Chociaż nie wspina się po kablu od internetu i nie ma "certyfikatów" - Słoń jest hardkorem. Jest najbardziej hardkorowym hardkorem wśród polskich raperów i uważam, że szybko się to nie zmieni.

"DEM6N6L6GIA" to bardzo dobry album, obiektywnie i subiektywnie zresztą też. Co więc sprawia, że człowiek w żaden sposób nie jarający się tego typu klimatami tak wysoko ocenia tę płytę? Ano coś, czego, nieważne czy lubiąc Słonia czy nie - odmówić mu nie można. Mianowicie - świetnych tekstów, bardzo adekwatnego głosu i dopracowanego flow. Generalizując - zajebistych skillsów i nowego, zupełnie oryginalnego stylu.
W poprzednim wpisie wspominałem, że po kilku kawałkach usłyszanych "na wyrywki" miałem wrażenie, jakoby Słoń zrobił znaczny progres tekstowy względem wcześniejszych "Chorych Melodii". I teraz, po całkowitym przesłuchaniu tegorocznego wydawnictwa mogę to już stwierdzić z czystym sercem - postęp jest naprawdę spory. Niezwykle celne punche, świetnie poskładane rymy i co najważniejsze - teksty, w których naprawdę niekiedy można znaleźć to "coś więcej". Słodzę, słodzę. Ale płytka naprawdę mi się podoba.
Skity oraz początki/zakończenia utworów nadają płycie niezwykłego klimatu. Jest humor (momentami czarny jak dusza chłopaków z The Roots), są pomysły, świetna realizacja i trochę przemyśleń.
Niezwykle podoba mi się gościnny udział Tomka Struszczyka w pierwszym utworze. Wokalista zespołu "Turbo" dał tam genialny refren, który naprawdę przyprawia o ciarki na plecach. Jak Słoń na większości tracków zresztą. Między innymi demonicznym śmiechem, który wychodzi mu naprawdę genialnie.
Jak wypadli goście? Ciężko było sprostać poziomem gospodarzowi, to na pewno. Najlepiej zdecydowanie udało się to wspomnianemu wyżej Struszczykowi, Shelleriniemu oraz Pyskatemu. Zarówno po Pihu jak i po chłopakach z wałbrzyskiego Trzeciego Wymiaru spodziewałem się nieco więcej. Ale nie jest źle, poważnie.
A, jeszcze kwestia bitów. Tak, też słyszałem te teksty o Mikserze, który zapewne teraz stanie się dla fanów poznańskiego rapera pierwszym wymienianym bitmejkerem w listach "Moje top 3/5/10". Mocna przesada. Faktycznie Słoń dostał zapewne takie bity jakie chciał otrzymać, jednak nie jest to jakiś ogromny "boom". Można to było zrobić lepiej. Co wcale nie znaczy, że zostało to zrobione źle. Jest po prostu dobrze.

Mimo wszystko, płyta nie należy do tych, których słucham na co dzień w całości. Większość jako najlepszy utwór wymieni "Love Forever". Jako najlepszy, owszem. Ja jako ulubiony kawałek natomiast, bez wahania wskażę "Bejtera" z gościnnym udziałem Shelleriniego, Koniego i DJ'a Decks'a. Chyba najluźniejszy track ze wszystkich, jednocześnie z FANTASTYCZNYM wstępem.

Słoń jest bezkompromisowcem, to na pewno. Jest też ewenementem na polskiej scenie - rapera, który ma prawie połowę (jeżeli nie więcej) odbiorców po stronie fanów metalu, hardcore'u i ogólnie, ciężkich brzmień z pewnością nie można nazwać "zwykłym". Jest powiewem świeżości i mam nadzieję, że takim zostanie. Przy okazji mam też nadzieję, że Shellka wyda coś równie mocnego, bo jego głos podoba mi się o wiele bardziej niż głos Słonia.

Fragment recenzji z mojego własnego bloga. Jak ktoś przebrnął - dzięki.

Awatar użytkownika
80%
80%
 
Posty: 1389
Rejestracja: 2009-12-24, 23:26
Lokalizacja: znienacka

Postautor: roni17uwm » 2010-10-01, 15:11

Zgadzam się prawie ze wszystkim co napisał BZL, ale jedno to co najmniej wieeelka przesada. Mianowicie chodzi o flow Słonia, nie jest ono tak jak piszesz "dopracowane" bo można mu sporo wytknąć, a dokładnie zbyt duża monotonność w swoim nawijaniu, to największy mankament, niemal każdy kawałek nawija tak samo, nie bawi się głosem, emocjami w głosie. Co do reszty się zgadzam, wielki postęp jeśli chodzi o teksty, potrafi nadać zajebisty klimat swoim kawałkom. Goście? Najlepiej moim zdaniem Trzeci Wymiar, później Młodziak i Tomasz Struszczyk. Pih? zdecydowanie poniżej oczekiwań. Mój ulubiony kawałek jak na razie to: "Szczerze".

50%
50%
 
Posty: 351
Rejestracja: 2008-11-19, 20:28
Lokalizacja: okolice Olecka

Postautor: kaczmar14 » 2010-10-02, 18:35

Trzeci Wymiar najlepszy featuring dal?? Litosci. Zawiodlem sie akurat na tym najbardziej. Uwazam ze Fabula pocisnela jako jedyna... Spodziewalem sie bardziej "mrocznej" plyty, a tu jakas taka sieczka troche. Plyta trzyma poziom ale zdecydowanie nie jest wybitna, ale to tylko moje zdanie. Po trzech dniach sie nudzi. Wybieram Chore Melodie.
Idę z flarą przez tłum, by zabić żałość i chłód,
Tylko po to by na końcu stanąć, przejść z flagą przez mur!

20%
20%
 
Posty: 93
Rejestracja: 2010-06-18, 10:55
Lokalizacja: Okolice ŁDZ

Postautor: Bed » 2010-10-16, 10:59

powiem krótko i na temat :)

konkretna produkcja. Propsy
Witam Was w rzeczywistości

Awatar użytkownika
50%
50%
 
Posty: 481
Rejestracja: 2010-10-14, 22:26
Lokalizacja: Tomaszów Maz.

Postautor: Drozdu » 2011-01-14, 20:06

W końcu coś nowego na tej polskiej scenie, płyta bardzo mi się podoba zwłaszcza WCM2, Bajters, Początek końca i Czarne słońce

Proszę poprawić błąd w nazwie tematu :P
Obrazek

Awatar użytkownika
80%
80%
 
Posty: 1146
Rejestracja: 2009-04-14, 11:30
Lokalizacja: Wrooclyn

Postautor: MiczU » 2011-01-15, 12:30

Bardzo dobra, przemyślana płytka. Bity też na wysokim poziomie. Jak zauważyłem to Słoń w swoich tekstach używa coraz mniejszej ilości porównań ( na plus). Ale powiem krótko nie wiem czy kiedykolwiek przebije pierwszy mixtape z Shellka WSRH, dla mnie ta płyta to mistrzostwo świata, więc bd ciężko. Ale wierzymy w Słonia.
Obrazek
CHLEJ LITRA Z GWINTA!

Awatar użytkownika
60%
60%
 
Posty: 523
Rejestracja: 2008-03-09, 18:51
Lokalizacja: Słupsk

Postautor: remu » 2011-01-15, 20:23

MiczU pisze:Jak zauważyłem to Słoń w swoich tekstach używa coraz mniejszej ilości porównań ( na plus).

Na plus? Według mnie na minus. Porównania, to jest to co kocham. Jest to dla mnie ogromny wyznacznik jakości tekstów.
Obrazek

Awatar użytkownika
80%
80%
 
Posty: 1290
Rejestracja: 2009-08-23, 13:58
Lokalizacja: Łochowo

Postautor: Kali » 2011-01-15, 20:53

No na chorych melodiach czasami co drugi wers to było "jestem jak" itp. Ja się tym jarałem w większości, ale jeśli ta płyta też by taka była, to trochę monotonne by się to stało.
Kali

 

Postautor: MiczU » 2011-01-18, 11:59

Kali pisze:No na chorych melodiach czasami co drugi wers to było "jestem jak" itp. Ja się tym jarałem w większości, ale jeśli ta płyta też by taka była, to trochę monotonne by się to stało.


No dokładnie o to mi chodziło, że nadmiar może zepsuć całość.
Obrazek
CHLEJ LITRA Z GWINTA!

Awatar użytkownika
60%
60%
 
Posty: 523
Rejestracja: 2008-03-09, 18:51
Lokalizacja: Słupsk

Postautor: Gacek » 2011-02-07, 00:26

Bardzo udana płyta. Słoń z Mikserem tworzą potężne duo. Love Forever to najlepsza historyjka opowiedziana przez polskiego rapera, a TV jest jedną z tych piosenek, których nie mogę przestac słuchac, mistrzowski refren Mrokasa.

20%
20%
 
Posty: 78
Rejestracja: 2011-02-06, 23:55
Lokalizacja: Kraków Dąbie

Następna

Wróć do Polskie Recenzje