premiery

Postautor: Kaa » 2010-07-28, 20:23

Kaa - "Jak nagrywać? - czyli najważniejsza wskazówka"

Witam wszystkich interesujących się rapem, a w szczególności tych, którzy nagrywają swój wokal lub zamierzają go nagrywać. Nie wiem czy w artykule tym "odkryję Amerykę", czy też w dziedzinie naszej kultury odkrył ją już ktoś inny, ale myślę że na poniższy tekst na pewno powinni zwrócić uwagę Ci, którym "nie wychodzi", którzy po wrzuceniu swojego kawałka na swoje ulubione forum(a) zastanawiają i dziwią się, że tyle w ich temacie negatywnych opinii (lub całkowity brak opinii), że nie mają flow, skillsów i czego tam jeszcze...
Pisząc o powyższej kwestii będę się posługiwał jedynie własnymi przemyśleniami i przede wszystkim własnym doświadczeniem nabytym w roli chłopaka, który kiedyś ni stąd ni zowąd zaczął coś nagrywać we własnym pokoju do mikrofonu bo mu się "gadana muzyka podobała", a jego prawa półkula odczuwała potrzebę przelania abstrakcji na kartkę, a następnie na nośnik.
Słuchając popularnych, kultowych raperów "mały" Kaa podśpiewywał sobie i zaczął się zastanawiać jakby brzmiał on i to w dodatku "jadąc" własnym tekstem. Napisał więc i nagrał... Dobra koniec z "osobą trzecią", nagrałem i mi się podobało, bo każdy początkujący jara się swoim głosem, że tak fajnie to złożył i w ogóle. Ok, ale trzeba by to sprawdzić, czy siada to ludziom, to przecież jeden z celów muzyka (bardzo ważny dla niego). No to słuchajcie: kawałek wrzucony na pierwszy konkurs na forum internetowym wydawał mi się zajebisty, no myślę - muszę wygrać. Taa... tyle że organizatorka konkursu - Fobia opiniując mój kawałek zjechała mnie równo pisząc m.in. że słoń mi nadepnął na ucho. Szukałem na necie tej wypowiedzi, ale niestety jej już nie ma, a chciałem zacytować... Zastanawiałem się więc co jest nie tak, przecież jak sobie nawijam razem z kawałkami "gwiazd" z komputera to wydaje mi się że zajebiście słyszę swój głos, w którym jest płynność, pewność itd., który jest głosem rapera - mistrza ceremonii. Nagrany natomiast materiał nie brzmi już tak dobrze i nie znajduje posłuchu u publiczności, mimo iż technika nie jest najgorsza...
Należy wspomnieć, iż w tamtym czasie zaślepiony byłem twórczością Fokusa i jakoś tak upodabniałem się do niego, ale trzeba wiedzieć że każdy ma swoją barwę głosu i musi mieć swój styl, a naśladowanie kogoś do niczego nie prowadzi i zabija nasz talent. Oczywiście jestem za tym, aby czerpać wzory z rapujących dobrze technicznie "mc", z tych którzy zaskakują, mają flow, ciekawą tematykę w tekstach, interpretację, metafory i potrafią stworzyć klimat. Zapatrzenie się więc w jednego rapera to pierwszy czynnik, który zahamował mój rozwój.
Zacząłem zastanawiać się również co sprawia, że mój głos jest jakby przytłumiony, czasami nie wchodzi w bit, czy to wina mikrofonu, masteringu? Przecież porafię na pełnej kur.. powiedzieć parę mocnych słów, a w głośnikach po nagraniu tego nie słychać... W tamtym czasie wdałem się w internetową rozmowę z raperem Quakiem, który to ganił mnie na forach za to, że bełkotam do mikrofonu a nie rapuje. Powiedziałem mu, że moje problemy biorą się może z tego, iż nawijając we własnym pokoju w bloku, podświadomie ograniczam swój głos, gdyż nie jestem rozluźniony czując że sąsiedzi mogą mnie słyszeć, że ktoś przejdzie klatką itd. Mój rozmówca napisał mi wtedy dobitnie: "Pier... to". No dobra coś próbowałem zmienić, jednak nadal nie mogłem całkowicie uwolnić swojego głosu. Wyobraźcie sobie, że tylko 3 kawałki nagrane w pokoju od początku mojej przygody z mikrofonem jakoś mi siadają i jeden jest taki nagrany na prawdę na maksa. Jak to się ma do dziesiątek moich kawałków? Po prostu nijak. Można to określić marnowaniem tekstu.
Przełom to tylko jedna decyzja - idę do studia. Znalazłem studio, pojechałem, ziomka który mnie rejestrował nie znałem i w ogóle nigdy nie nawijałem przy kimś. Poszło jak z płatka, niemal wszystko równiutko nagrane, na pełnym flow, głos jakby się uwolnił niczym ptak z klatki i odleciał... I tak powstała płyta "Biblioteka".
W tym moi drodzy tkwi haczyk, jeśli zaczynasz, jesteś niepewny czy boisz się że ktoś Cię usłyszy - idź do studia i nagraj to z kimś kto w tym siedzi, przed kim na pewno nie poczujesz się skrępowany bo to "swój". Jak chcesz poczuć się jeszcze swobodniej powiedz mu żeby podgłośnił bit, wtedy będziesz słabiej słyszał swój głos w słuchawkach. Powiedzcie gdzie czujecie się najbezpieczniej? Odpowiedź jest prosta - w domu. A co dla rapera jest domem? Ja twierdzę że studio. Ktoś może Ci mówić, żebyś w dupie miał sąsiadów, żebyś czuł się swobodnie. Ok, jeśli tak się będziesz czuł i będziesz nawijał na maksa to szacunek dla Ciebie, ale jeśli masz chociaż cień wątpliwości że nie skupiasz się tylko na tekście i nie dajesz do mikrofonu 100, to znajdź miejsce w którym odkryjesz prawdziwego siebie.
Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości co do moich rozważań to mogę przesłać Wam przykładowo ten sam kawałek nagrany w domu i w studiu. Różnica jest zauważalna momentalnie i nie chodzi tu w żadnym wypadku o jakość głosu, która w studiu w którym nagrywałem nie była najlepsza. Możecie śmiać się ze mnie, ale do odkrycia tej prawdy dążyłem przez 5 lat.
Uważam ponad to, że ok. 90% początkujących raperów ma problem z opisanym przeze mnie zjawiskiem, co z resztą słychać na forach internetowych.
Mam nadzieję, iż powyższy tekst pomoże komuś w rozwoju swych umiejętności i życzę Wam wytrwałości w realizowaniu celów związanych z muzyką.

Serdecznie pozdrawiam!
Kaa
Kod: Zaznacz cały
www.myspace.com/kaa25
Ostatnio zmieniony 2011-01-18, 15:39 przez Kaa, łącznie zmieniany 3 razy

0%
0%
 
Posty: 3
Rejestracja: 2010-07-28, 20:21
Lokalizacja: Silsesia

Postautor: PaCO » 2010-07-28, 21:02

Temat raczej do przeniesienia ale przyda się.


Przeczytałem, i masz rację. Tzn w moim przypadku jest tak że jak nagrywam, to bardziej myślę o tym jak mój wokal się nagra niż o tekście (nagrywam z kartki) czy bicie. Moje obawy co do nagrania wynikają z tego że mam bardzo kiepski sprzęt, który mnie zawodził (jeśli chodzi o nagrywki) nie raz. Dlatego teraz postanowiłem "trenować" na sucho, a nagrywaniem zacznę się znowu dopiero gdy skompletuję swoje własne domowe studio :)

Awatar użytkownika
90%
90%
 
Posty: 1705
Rejestracja: 2009-11-29, 15:43
Lokalizacja: South WLKP

Postautor: Liper » 2010-07-28, 21:07

Mam tak samo, cholernie się wstydzę przy kimś nawijać, skupiam się wyłącznie na głosie i czasem przez to nie patrze w którym miejscu się zatrzymać, gdzie zrobić jakieś manewry z intonacjom itp.
Sprzęt mam do dupy, teraz dopiero mam zamiar kupić porządnego majka, i kartę dźwiękową (zewnętrzną) myślę że to pomoże.
A co do studia, za nic nie wiem gdzie w Szczecinie coś takiego sie znajduje i ile floty na to trzeba.

Awatar użytkownika
50%
50%
 
Posty: 475
Rejestracja: 2010-05-24, 16:32
Lokalizacja: Szczecin/Świnoujście

Postautor: kaczmar14 » 2010-07-28, 21:25

Ja tez mam duzo do zarzucenia swoim intonacjom, flolu to np. w ogle nie mam, a studiom tez pewnie nie zawdziencze wiele...[/list]

20%
20%
 
Posty: 93
Rejestracja: 2010-06-18, 10:55
Lokalizacja: Okolice ŁDZ

Postautor: Mazgaj » 2010-07-28, 21:25

Artykuł bardzo dobry, proponuje go gdzieś przypiąć. Ja tam szczególnie się nie przejmowałem sąsiadami. Krępowałem się tylko wtedy, kiedy ktoś był w domu. Jak w domu jestem sam, stanę przed majkiem i puszczę bita, to nie nawet nie myślę, że ktoś to może usłyszeć, nie czuje żadnego skrępowania i wczuwam się w podkład.
qwertyuiopasdfghjklzxcvbnm

80%
80%
 
Posty: 1438
Rejestracja: 2010-01-12, 21:29

Postautor: Natasza_OlejNick » 2010-07-28, 21:26

swoich pamiętnych czasów nagrywaliśmy u kumpla w piwnicy na taki stary magnetofon i mielismy do tego jakiś chiński mikrofonik i się to wszystko recordowało na tape, dwóch obok stało i trzymało jakieś płyty styropianowe do wygłuszenia ehhh aż się łezka w oku kręci.
rap crap

50%
50%
 
Posty: 420
Rejestracja: 2010-06-29, 00:03
Lokalizacja: Słoneczna Syberia

Postautor: Mazgaj » 2010-07-28, 21:27

Natasza_OlejNick, A co to ma do tematu?
qwertyuiopasdfghjklzxcvbnm

80%
80%
 
Posty: 1438
Rejestracja: 2010-01-12, 21:29

Postautor: Gangsta_Peter » 2010-07-28, 21:28

a co twoje zapytanie ma do tematu

temat uwazam za przydatny i mam nadzieje ze sporo przyszlych MC skorzysta z niego
Jestem tu, nuda wszechobecna i wszechwiedząca
Robie rap,zabijam nude,uwalniam promienie słońca

Awatar użytkownika
40%
40%
 
Posty: 218
Rejestracja: 2010-07-09, 16:48
Lokalizacja: JUESEJ

Postautor: Natasza_OlejNick » 2010-07-28, 21:33

że nagrywanie w piwnicy nie krępuje :)
rap crap

50%
50%
 
Posty: 420
Rejestracja: 2010-06-29, 00:03
Lokalizacja: Słoneczna Syberia

Postautor: Kaa » 2010-07-28, 22:25

generalnie nie chodzi o to, czy nagrywasz w studio czy w piwnicy, chodzi o to by znaleźć takie miejsce, w którym poczujesz się swobodnie i dasz z siebie max.

0%
0%
 
Posty: 3
Rejestracja: 2010-07-28, 20:21
Lokalizacja: Silsesia

Postautor: Mazgaj » 2010-07-28, 22:39

V0lvo pisze:a co twoje zapytanie ma do tematu

gówno.

Natasza_OlejNick pisze:że nagrywanie w piwnicy nie krępuje :)


A no spoko, ale nie wiem w jaki sposób nagrywanie w piwnicy krępuje mnie niż w pokoju :P Mnie by to jeszcze bardziej krępowało, bo do piwnicy w każdej chwili może wejść sąsiad, a echo jest wyjebane. Chyba że w domu jednorodzinnym mieszkasz, to w takim wypadku studio w piwnicy, to nie głupi pomysł, tylko chyba problemy z podpięciem tego wszystkiego.
qwertyuiopasdfghjklzxcvbnm

80%
80%
 
Posty: 1438
Rejestracja: 2010-01-12, 21:29

Postautor: Natasza_OlejNick » 2010-07-28, 23:02

piwnica była git nie mieliśmy problemów z echem, nie rozumiem jak sąsiad mógłby wbić do twojej piwnicy? chyba że ci zajebał klucz:P w pokoju nie mieliśmy prywatności, zresztą takie śmieszne teksty jakie wtedy rzucaliśmy w porównaniu do naszego wieku co najmniej dziwnie brzmiały by w uszach naszych matek :P "wpierdol tej suce" "musze pogonić ten towar" buhaha oo ranki jak sobie to przypominam to normalnie mnie serce boli a kumpla od tego projektu nie widziałem już od 4 lat..ehh trzeba chyba odświeżyć koneksje
rap crap

50%
50%
 
Posty: 420
Rejestracja: 2010-06-29, 00:03
Lokalizacja: Słoneczna Syberia

Postautor: Mazgaj » 2010-07-28, 23:07

Sąsiad nie wejdzie do Twojej piwnicy, ale wchodząc do tego głównego jakby korytarza piwnicy, to by chyba słyszał, drzwi od piwnicy nie są aż tak szczelne.
qwertyuiopasdfghjklzxcvbnm

80%
80%
 
Posty: 1438
Rejestracja: 2010-01-12, 21:29

Postautor: Natasza_OlejNick » 2010-07-28, 23:11

co ty drzwi z desek obite pianką i jakimiś szmatami + nie darliśmy się raczej :) chyba że chodzi o kawałek z hookiem "wpierdol tej suce" :rotfl: buhaha ogarniacie takich łebków drących się do mikrofonu w środku piwnicy "wpierdol tej suce" pod jakiś instrumental cypress hill (nie wiem skąd miałem:P)
rap crap

50%
50%
 
Posty: 420
Rejestracja: 2010-06-29, 00:03
Lokalizacja: Słoneczna Syberia

Postautor: EPTwojtas » 2010-07-29, 17:32

Ogólnie się wypowiem tak też nagrywam w domu w pokoju (studio w końcowej budowie) swoim za ścianą sąsiedzi nawet zamknięte okno mam to ludzie przechodzą słyszą mój głos, ale mnie to nie krępuje bowiem zawsze sobie powtarzam że to moja życiowa pasja i nikogo to nie ma obchodzić co ja robię ;] Raz miałem sytuacje że zapomniałem zamknąć okna i słychać było na całą wioskę, ale bez krępowania. Teraz każdy u mnie wie co robię u mnie.
Tak więc nie przejmować się że Ktoś usłyszy was przy nawijce, i polecam też nagrywać z kimś mi tak się lepiej nagrywa :)
Amplituda Dźwięku

10%
10%
 
Posty: 25
Rejestracja: 2010-03-04, 18:27
Lokalizacja: GórkiKPM

Następna

Wróć do Nagrania (Audio)

cron